Hej Kobietki. Dziękuję za życzenia:*:*
Specjalnie jeszcze załączyłam lapka w nadziei, że przeczytam dobre wieści od KURCZACZKA a tu cisza.. Kurcze, zniosę jajo do rana.
Impreza udana, więc jestem zadowolona;-) A Martyśka usnęła o 23.30, taka była pełna energii po szaleństwach z kuzynostwem:-)
W poniedziałek kolejna impreza - mój tatko ma urodziny:-)
DORCIA super, że z Oliwią już lepiej, byle tak dalej. Martynce też pomagał ten plasterek;-) Ja nie lubię galaretek takich, ale na muffinki chętnie wpadnę
AMELIA raz jeszcze zdrówka dla Małej:* Niech szybko jej przechodzi:* Kurcze, całkiem niezły ten wózeczek masz:-) Nie widziałam jeszcze takiego
WASILA nie zamartwiaj się na zapas, na pewno wszystko jest w porządku, zobaczysz:* Do wizyty bliziutko:*
CARLA no będę musiała po nd zajść na tę glukozę. Z Martynką dała mi ginka skierowanie a teraz chyba zapomniała(?)

A już miałam nadzieję, że może nie dała bo nie widziała takiej potrzeby, ale przecież faktycznie każda takie skierowanie dostaje.. Fajnie, że udało Ci się wybyć z domciu:-) My dla Zosi jeszcze nie mamy wózeczka, będziemy się rozglądać około maja;-) Po Martynce wózek sprzedaliśmy kilka lat temu;-) Nie byłam z niego zadowolona.