Justyna, no co ja Ci mam powiedziec.. W kwietniu na takim etapie jak Ty mialam bete 42 a dzien pozniej juz 35.. I ciagle plamienie, mimo, ze bralam duphaston. Typowa ciaza biochemiczna, typowy bląd natury, na ktory nie pomoga zadne leki, zadne lezenie..Zwykla pomylka, zaplodnienie bez zagniezdzenia, juz na etapie kilku czy kilkunastu komorek blad i tyle, nigdy o tym nie myslalam jak o dziecku, choc oczywiscie lzy poplynely.
Oczywiscie jesli przyrost bedzie prawidlowy to jest duza szansa, ze bedzie ok i za to trzymam kciuki, ale nie bede Cie na sile pocieszac, bo moze byc roznie. Oby bylo inaczej niz u mnie! Sorry za szczerosc, ale nie chce klamac i lepiej zebys byla przygotowana na obie opcje bo na dwoje babka wrozyla. Na tym etapie roni sie okolo 60% ciaz i jednak wiekszosc kobiet o tym nawet nie wie, taka prawda. Ale czasem sie udaje i oby tak bylo! Takze nie podchodz do tego zbyt emocjonalnie, jak ma byc dobrze to bedzie, a jak nie to nic nie poradzisz bo natura bywa bezwzględna. Czekaj spokojnie do poniedzialku a ja mocno trzymam kciuki!
Dominika, super beta! :-)
Dzisiaj maz caly dzien w domu wiec sprzatamy i kucharzymy ;P
I
A MAJDACZEK to dostanie kopa w dupe jak przylezie!! Jak mozna tak nas stresowac?!?