Witam dziewczyny
Ja rano powtórzyłam betę, choć nie wiem po co. Jechałam tam jak na skazanie. Wyniki będą ok 16, tak jakby miało to coś zmienić. Jestem załamana.
Justyna trzymaj się, niestety wiem co teraz przechodzisz. Wydaje mi się ze to nie ma reguły czy ciąże straci się na samym początku czy trochę później, ból i tak jest ogromny. Ja jak na razie to nie potrafię sobie z tym poradzić. Wypłakałam już chyba wszystkie łzy. Jest mi ciężko.
grubson u mnie nie ma pustego jaja płodowego, zarodek już widziała ta poprzednia gin. W czwartek ta nowa tez go widziała tylko że jak go zmierzyła to wyszło, ze jest za mały jak na ten tydzień ciąży i nie ma tętna.
Nie potrafię zrozumieć czemu tak musi być. Chyba się nigdy z tym nie pogodzę. Jedynym moim ukojeniem są moje dzieci. Tak strasznie się ciesze ze je mam, ale ta pustka w sercu pozostanie chyba ze mną na zawsze.
Najgorsze jest to ze nie wiem co dalej. Nie chce trafić do szpitala na zabieg, bo będzie to dla mnie jeszcze trudniejsze.:-(