Aschlee, ja też trzymam kciuki, stosuj się do zaleceń i dbaj o siebie, ale nie martw się za bardzo, komplikacje i problemy zdarzają się często, a jednak kończy się w większości dobrze.
Moja koleżanka miała ciążę zagrożoną praktycznie od samego początku, nawet bała się przywiązywać do myśli o ciąży, bo nie wiadomo było czy uda się donosić, a niedawno dostałam maila ze zdjęciami nowo urodzonej córeczki

.
Lisica, za Ciebie też trzymam kciuki, mam nadzieję, że wszystko będzie ok, nie zamartwiajcie się na zapas.
Juwelka, Agnieszka witajcie, ja też się staram, chociaż trochę dłużej niż Ty. Ale na tym wątku dziewczynom szybko poszło, więc może i nam się uda.
Justyna, powodzenia, mam nadzieję, że tym razem się uda.
Martha, strasznie mi przykro, nie wiem co powiedzieć

, ale mam nadzieję, że się nie poddajesz