Amalfi, przepraszam cię ale nie lubie gdy ktoś mi coś wpiera.
Basati nie obrażaj się na Amalfi, Ona ma rację, żołnierzyki można zbadać w miezyczasie to nie koliduje, a jak nie zbadasz to nie będziesz pewna. Ty się poświęcasz i latasz po lekarzach to i mąż może raz oddać komóreczki do badania, będziecie spokojniejsi. U mnie też wyobrażałam sobie, że tylko ja mogę być "winna", a okazało się, że mąż ma za mało plemniczków i teraz sam chętnie bierze witaminki i z chęcią się ponownie przebada.
To kosztuje tylko 150 zł nic więcej. A daje naprawdę duże poczucie spokoju (oczywiście jeżeli wszystko jest ok)
Ziombelek nie sugeruj się tym testem (choć z ciekaowści możesz teraz zrobić ponownie), po takim okresie czasu zachodzą niepsacyficzne reakcje i może to w ogóle nie mieć nić wspólnego z bHCG
Dagne czy otrzymałaś mój priv? jak się czujesz?
Asiol odpiszę Ci tu, super że znalazłaś taką mądrą ginkę i na pewno wszystko jest ok, tylko się odstresuj i zadbaj o komfort psychiczny i fizyczny. Widzisz jak to można się nakręcić że guzy, że nieuleczalne itp. Ufff, spokoju życzę