reklama

Starania po raz pierwszy :)

Konsta witam serdecznie!! :-D rozgość się! I masz rację nigdy nie ma idealnego terminu. Zresztą te nasze dzieci mają tendencję do pojawiania się w brzuszkach nie zawsze wtedy kiedy tego chcemy... o czym na pewno się tu przekonasz (wiele z nas dłuuuugo się starała a niektóre starają dalej...) Powodzenia i jak masz pytania to pytaj śmiało!!

Danao
mogło się przestawić aczkolwiek nie musiało. Warto sprawdzić... no i inne rzeczy o których ci pisałam.
 
reklama
Dzięki dziewczyny :) Dobrze wiedzieć, że nie ejstem sama z takimi wątpliwościami.
A co do samej decyzji - szłyście na żywioł? Czy najpierw badania, potem starania?
Bo mam poczucie, że mogę w miesiąc nie zdążyć z badaniami... a najchętniej zaczęłabym już...
Ale biorę kwas foliowy, to już coś, nie?
Mam 27 lat i poczucie, że to już czas. Rozsądek swoje, a ciało, instynkt, cholera wie co - swoje.
Ale Książe Małżonek też chce. I cieszy się, jak mi się czasem @ spóźni o dzień czy dwa :P I to jest najważniejsze :)
 
hahaha ja wiem,że cwaniak jestem i teraz się mędrkuje :-) a potem będziecie mi mówić a nie mówiłam ;-) ale narazie sobie pomędrkuje, chyba mi wolno :-)
Ja lubie w związkach doradzać, a sama mam milion problemów i już postanowiłam, ze dzisiaj prowadzę poważną rozmowę z cyklu "o co ci k...wa chodzi bo nie wiem co ci siedzi pod kopułą". Bo juz mnie zaczyna Małż irytować, a nie mam zamiaru doprowadzić psychiki do ubiegłorocznego stanu.
 
Konsta na początek idż na żywioł. Możesz co najwyżej przejść się do gina i sprawdzić czy w "budowie" jest wszystko w porządku. (czy wszystko drożne jest np) Musisz brać kwas foliowy. I do dzieła! Badania będziesz robić jak nie będziesz mogła zajść w ciąże. :-D

Ej dzisiaj już 3 dziewczyny dołączyły!! Ale owocny dzień!!
 
Konsta, ja byłam u gina jakoś we wrześniu 2009 i zapytałam co i jak, z myślą, że staramy się od marca, jeszcze bez ślubu, bez zaręczyn. miałam tylko zrobioną cytologię. We wrześniu. Potem wyszło, jak wyszło, ślub, wszystko, odłożenie przez to starań na po ślubie i... Brałam właśnie tylko kwas, bez badań, bez niczego i udało się :)

Zafasolkuję, bardzo mądra decyzja :) żebym jeszcze ja tak umiała :P bo doradza się łatwo :P ale idzie mi coraz lepiej :P:P
 
Dzięki dziewczyny :) Dobrze wiedzieć, że nie ejstem sama z takimi wątpliwościami.
A co do samej decyzji - szłyście na żywioł? Czy najpierw badania, potem starania?
Bo mam poczucie, że mogę w miesiąc nie zdążyć z badaniami... a najchętniej zaczęłabym już...
Ale biorę kwas foliowy, to już coś, nie?
Mam 27 lat i poczucie, że to już czas. Rozsądek swoje, a ciało, instynkt, cholera wie co - swoje.
Ale Książe Małżonek też chce. I cieszy się, jak mi się czasem @ spóźni o dzień czy dwa :P I to jest najważniejsze :)
Ja zrobiłam tzw. TORCH - tokspolazmoza, różyczka, chlamydia i coś tam jeszcze. Dowcipne USG w 12 dniu i w 16 żeby sprawdzić czy jest owulka i czy pęcherzyk pęka. Zrobiłam też cytologię bo mi wyszukał maleńka nadżerkę i to było by na tyle. Kupiłam testy owulacyjne, testowałam w czerwcu i w lipcu. W lipcu pierwsza próba bez skutku, teraz będzie kolejna.
Ale jestem zła na Małża i nie wiem czy do czegoś w ogóle dojdzie muszę z nim pogadać, bo nie wiem czy jest problem, czy to jest problem wyimaginowany w mojej mózgownicy
 
Ostatnia edycja:
zafasolkuj... to trzymam kciuki za rozmowe:) badz dzilna i nie daj sie poniesc emocja:P a ja musze sie w koncu ubrac bo caly dzien w szlafroku isc po zakupy na obiad a dzis zaiekanke robie z makaronem i mieskiem mielonym. troszke musze posprzatac a mam lenia zaczelo u mnie lac wiec checi mi odeszly do ruszenia sie z domku
 
Obiecaliśmy sobie, że przynajmniej na początku nie będziemy się napinać z celowaniem w owu, tylko pójdziemy na żywioł ;)
Natomiast co do badań, to faktycznie wolałabym przynajmniej morfologię zrobić. Czuję się często dość słabo, w zeszłym roku mocno schudłam (stres), no i nie chciałabym, żeby dziecku czegoś brakowało, jak już się zagnieździ...
Inna rzecz, że lekarzy nie znoszę i czuję się chora, jak tylko muszę iść do przychodni :/ Gdyby nie to, już parę miesięcy temu bymto wszystko zrobiła.
 
No witam serdecznie trzy nowe staraczki, super :-D Konstantynopolitanka, Krucha i Dana
Czujcie się jak u siebie, nie bójcie się o nic pytać i piszcie co chcecie, pomożemy! :-D No i życzę szybkiego zafasolkowania :-)

Dziurko chcesz pocieszenie lekkie czy wstrząsowe??

Mineralna gratuluje dziewczynki, jeszcze trochę i poczujesz się mamusią małej i ślicznej dziewuszki :*

Ja dziś z lepszym humorem trochę, chociaż tak sobie stłukłam ten mały paluszek, że szok. Spuchnięty i boli okropnie.
Wczoraj mój ojciec, brat i szwagier przyjechali z naszą szafą nową i okazało się że mebel jest takim bydlakiem, a jeszcze nie złożony! :szok: I ma takie ładne aplikacje na lustrach, które błyszczą jak brokat :-D
Ponosili, pogadali my trochę, zobaczyli jeszcze nie do końca złożoną kabinę ale czuje CZUJE w moczu, że dziś kabina zostanie skończona i dziś się w niej umyję!!!!! Jupi!!!!
No i jako, że wczoraj też ogłosiłam oficjalnie dwa zgony dysków twardych na laptopach miałam też sknocony humor, ale nagle znalazły się duże fundusze i mój luby dziś idzie mi kupić nowy dysk :-D

Dobra dziewczynki, będę z wami dziś mam nadzieję dłużej, ale będę mykać na dłużej, niby wstałam o 6:30 i pospałam jeszcze 2 godziny od 9 no i takie mdłości duże nie były :-D
Aaa i matula mi wczoraj życzenia składała, to nawet wysłuchała to czego nie mogłam jej w niedzielę powiedzieć, no i teść potulny jak baranek. No i poza tym fajnie było zobaczyć tatuśka brata i szwagra. Przez nich mój luby się w drodze nie nudził w ogóle XD
Mój opowiadał, że jadą do tej Legnicy już od Wrocka a mój brat jechał brat jechał busem z przyczepką, a że auto ma jako wsparcie techniczne na rajdach starych fiatów to w ma cb radio. I jadą tak gdzieś pod górkę i brachol jechał przed nim tir duży a przed tirem mały dostawczak, droga po łuku. I ten biedny dostawczak jedzie, nie daje rady, ciągnie po tej drodze ledwo ledwo. Nagle z cb radio odzywa się gościu z tira ze śmiechem w głosie "Ciśniesz kolego ciśniesz!". Gościu z dostawczaka odezwał się "Kolego staram się ale ja pusty nie jadę!".
No co po chwili mój brat dodał od siebie z pełną powagą "Dostawczaku jesteśmy z Tobą!". Po tym w cb radiu śmiech ogólny kierowców. Ahh te moje wariaty :-D
Idę no idę się ubrać w końcu :-P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry