reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
She- mi tam nic nie wyszło w poprzednim cyklu :-( i z tego co wiem to chyba nikomu nie wyszło :-p

Magneta- to może mu opowiedz tą książkę jeśli Ty ją czytałaś, a on nie ma czasu na czytanie ;-)
 
Truskawica ja ci mowie my zafasolkujemy razem:D Obie mamy jakies dziwne te nasze organizmy ;p hehehe ;p zobaczysz i bedziemy razem przechodzic mdlosci i kopniaczki i wozki wybierac :D heheh moze juz w tym cyklu zobaczymy 2 kreseczki :D
 
tylko caly moral z tej ksiazki zeby przestac palic musi sobie wywnioskowac palacz:P zadac sobie pytania ktore w niej sa itp jesli macie kogos kto chce zucic palenie a nie moze to gwarantuje wam po tej ksiazce zuci palenie i wlasnie musze go namowic zeby ja czytal chociaz po stronie dziennie:P ja ja przeczytalam w pare dni i z dnia na dzien zucilam palenie a najlepsze jest to ze w czasie czytania koles kaze nadal palic :P nie mowi ze to zle palenie itp tylko przedstawia je pod inna postacia:P i kilku moich znajomych rowniez przestalo palic po przeczytaniu a gwarantuje wam nie mialam silnej woli do tego nalogu palilam 6 lat nalogowo:P
 
Witam :-)
Ja chodzę do gina państwowo i przyjmuje tylko w piątki ale nigdy nie musiałam dłużej czekać niż 4 dni nawet jak się w czwartek zapisywałam to wcisnęła mnie pielęgniarka na listę. ;-)
Ja jutro testuję jak dziś się nie pojawi @.
Ja dziś fasolkę odgrzewaną ale nie zjadłam bo była za bardzo już dojrzała i się nie nadawała do zjedzenia i teraz myślę co jeszcze zjeść.
 
She- a kto wie, kto wie :-D życzę nam obu tego mocno, mocno :-D najwyższy czas byśmy zobaczyły II :-D trzymam &&&& :-)

Magneta- a to ciekawa książeczka :-D na szczęście ja nie potrzebuje takiej, bo nie palę :-D
 
magdalena tytul jej to łatwy sposób na rzucenie palenia jesli chcesz moge ci ja podeslac na meila tylko na priva mi wyslij:) bo wlasnie ostatnio gnebilam moja kumpele o nia bo ja czytalam i gdzies zapodzialam w czasie przeprowadzek tylko bedzie ci potrzebna drukarka hehe no i 42 strony:P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry