reklama

Starania po raz pierwszy :)

zafasolkujęodrazu powiem Ci, że ja często dużo wcześniej odczuwam bóle podbrzusza... nie wiem oczywiście, czy u Ciebie to jest coś nowego... ale oby to jednak była fasolka :-)
 
reklama
zafasolkujęodrazu powiem Ci, że ja często dużo wcześniej odczuwam bóle podbrzusza... nie wiem oczywiście, czy u Ciebie to jest coś nowego... ale oby to jednak była fasolka :-)
nie liczę na fasolkę w tym cyklu więc się nie stawiam. Stwierdzam, ze było by to normalne gdybym nie brała luteiny, ale to i tak boli mnie maks 2 dni przed @, a nie 5. Jest du że prawdopodobieństwo, ze zapomnę o brzuchu bo mnie zaraz nogi zaczną boleć od latania do kibelka
 
Sun!!! Ja też tęskniłam!!!! :-( Kilka razy o ciebie pytałam... nawet profilu notkę zostawiłam... Trzymam kciuki za fasolkę!!

Magenta za ciebie kochana też trzymam kciuki!! Oby się udało!!

Dziewczyny co tam się działo przez ostatnie dwa dni? Nawet nie mam zamiaru nadrabiać... to nie wykonalne...
 
A jak długo się staracie o fasolkę????
Ja ci powiem tak, ja 8 czerwca odstawiłam tabsy anty i planowaliśmy zacząć próby od października, ale w lipcu i sierpniu sięnie zabezpieczaliśmy. W lipcu nakręciłam się jak głupia,ze moze już może czasem i się bardzo rozczarowałam, więc teraz podchodzę do tego z dystansem. W czerwcu zrobiłam badania. Sprawdzam sobie owulacje,zaczęłam badać szyjkę i temperaturę i tak na 100% zaczynamy działać od września. Choć tak jak pisałam w sumie już 2 cykle za nami kiedy jakieś tam działania delikatne podjeliśmy.
 
Fifka na 100% nie jestem w ciąży... i myślę, że w piątek znów pojawią się łzy... i wielkie rozczarowanie, tym bardziej, że jesli się nie udało to zaprzestajemy starań..

Zafasolkujęodrazu najgorsze w tym wszystkim jest to cholerne rozczarowanie :-(

Głupio to zabrzmi, ale czasami czytam forum osób starających się o adopcje ... tak jakoś...
 
Ostatnia edycja:
Najgorsze Fifka jest to, że w tym m-c kochaliśmy się w okresie dni płodnych i owulacji codziennie... (łącznie 12 dni /dzień po dniu) a i tak uważam, że nic nie wyszło... i nawet teraz chce mi się płakać :-(
 
Witajcie kochane kobietki :)

Nie nadrobię was nie ma mowy ;) ledwie żyję ale braciszek odbkupiony pojechał sobie chwila oddechu, jutro jakieś sprzątanie pranie i takie tam. Ale dziś najpóźniej jutro będę testować wkońcu przepisa na mufiny z czekoladą :D
 
reklama
jesli się nie udało to zaprzestajemy starań..

Głupio to zabrzmi, ale czasami czytam forum osób starających się o adopcje ... tak jakoś...
dlaczego zaprzestajecie starań? To dopiero 4 miesiące?
Ja po żalu i rozpaczy lipcowej,teraz się nie nakręcam,na bank będzie mi smutno jak@ przyjdzie bo czasem przemknie myśl,ze może jednak, ale jak nie teraz to w końcu się uda :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry