reklama

Starania po raz pierwszy :)

Witam serdecznie! Ja staram się o dziecko już ponad dwa lata :( niestety bez rezultatu :( chcialabym z kimś o tym pogadać podzielić się swoimi obawami, rozterkami itd. Fajnie gdyby ktoś mnie wsparł dobrym słowem, podpowiedział coś na ten temat :) zapraszam do mojej grupy "ciaza to problem? razem damy rade!" :) pozdrawiam
 
reklama
a_rusinek witaj w naszym gronie :-) napisz coś więcej o sobie. Ja staram się już 3 lata i również bez rezultatu. Całe szczęście wiem dokładnie na czym stoję, bo w naszym przypadku to plemniczków jest bardzo mało. A Ty znasz przyczynę?
Wiem, że jest ciężko, ale jak tak sobie pogadam z innymi babeczkami to jakoś tak lżej z tym wszystkim żyć.
kacha główka do góry, zobaczysz, że 2011 rok to będzie nasz rok!!! W 2012 to już będziemy myśleć o rodzeństwie dla naszych skarbów:-)
 
Dzieki dziewczyny za dobre slowa.ja zanim sie tu zapisalam to przez 2 miesiace podczytywalam forum i w pewnym momencie doszlam do wniosku, ze fajnie bedzie dolaczyc i dzielic sie wspolnie ze swoimi problemami.dzis mam temp.36,8, wczoraj bylo 36,6 a przedwczoraj 36,3, czyli moj cykl wychodzi na prosta.Nadzieja to za 12, 13 dni mam termin okresu?dzis mam 22 dzien cyklu.wg tego co pisalas wczesniej to owulka juz byla?
A rusinek napisz cos wiecej o sobie, np. ile masz lat, co na to mowi twoj lekarz, czy bralas tabletki anty?chetnie Cie poznamy i wspomozemy dobrym slowem.
 
Hej wszystkim!

Kacha - jak tam u Ciebie? Dobrze, że cykl Ci się reguluje! :tak:

A_rusinek - witaj! Napisz coś więcej o sobie. :tak: Pisz z nami, a na pewno wesprzemy. :tak: I powodzenia na dalsze staranka!

Nadzieja - jak samopoczucie? :-)

Lilou, Anna, Bafinka, Anuszka - jak tam u Was, dziewczyny?

U mnie 21. dc (kuknęłam do kalendarza :-D). Tempkę mierzę, ale jak wspominałam, mało regularnie (codziennie, ale godzina się waha... :sorry:). Wczoraj podskoczyła do 38,8 i tak stoi dziś. Ale nie ma się co sugerować... :confused2: No, i sexik co 2 dni oczywiście. :-D:tak:

Miłego dnia i tradycyjnie, kawusia dla Was! :tak::-)


images
 
...dzis mam temp.36,8, wczoraj bylo 36,6 a przedwczoraj 36,3, czyli moj cykl wychodzi na prosta...

jak dla mnie to wykresik idealny: faza niskich temperatur, potem owulacyjny spadek temperatury, a następnie piękny wzrost :-) dziś jeszcze czas na jakieś igraszki, a za 12/13 dni pozytywny test :-) trzymam kciuki!

Ja powolutku zbliżam się do owulacji, przez te moje wyniki badań jestem ciągle mega naładowana pozytywnymi myślami. Mam też nadzieję, że u męża się trochę poprawiło. W każdym razie ostatnio mam mnóstwo wolnego czasu, relaksuję się na spacerkach z pieskiem i wizualizuję moje marzenia :-) może to coś pomoże.
 
ja w kwietniu odstawiłam 'tabsy', od tamtej pory biorę kwas foliowy, strasznie nieregularnie ale od jakiegoś mies codziennie.
w tym miesiącu próbujemy po raz trzeci (3 owulacja) ale i wcześniej się nie zabezpieczaliśmy niczym... i nic
zastanawiam sie jak to jest, że inni wpadają... dziwnie...
no i czy jak jestem chora to coś może z "tego" wyjść? (no wiecie, osłabienie organizmu)
 
Ostatnia edycja:
...w końcu ktoś zaserwował kawkę należycie;-)
witam w południe,mam napiecie przedmiesiączkowe:crazy:
wszystko mnie wQrwia ...:crazy:
anuszka ja podobnie jak Ty na początku,kiedy zaczeliśmy po katolicku to lekka podnięta,niemalże pewność,że na pewno będę w ciąży:-D
może zależy od psychy...:cool:
ja tylko raz cały miesiąc mierzyłam temp i też pieknie widać czarno na białym dwie fazy,ale co z tego skoro muszę łykać duphaston bo mój progesteron jest zerowy:szok:
więc nie obejdzie się bez hormonów. nigdy wżyciu nie brałam nawet tabsów anty,zawsze jakoś tak "natural" a tu masz babo placek:crazy::crazy:
całą tą sytuacją jestem trochę dobita...ehh bo moja kuzynka wyliczyła pi razy drzwi dni płodne pykła się z mężem ze dwa razy,kiedy trzeba i ma śliczną coreczkę.
od kopa za pierwszym razem im się udało..
czuje,że dól mnie lapie:-(

rusinek witaj Kobietko,pisz jak najwięcej :)
widzę,ze tu prawie same nowe użytkowniczki :P
idę dać córcę obiadek i położyć ją spać..
 
Ostatnia edycja:
mary ta kawa dzisiaj to bardziej jak deser ;))). Sampoczucie dobre. Wczoraj trochę w szkole się zemocjonowalam. Nie poszedł mi test i z tych emocji się
poplakalam. Sama sobie nie moglam uwierzyc. No jak
istny poierwszoklasista. Dacie wiarę? Na dodatek nie mogłam się Uspokoic i chlipalam tak cała drogę do domu. Boże jak ja się teraz w tej szkole pokarze!! Te cholerne hormony!!
Hej nowe staraczki!!!
kacha odliczam dni
Anna no to mąż się pewnie niezle stresuje. A nie da się zolnierzykow wspomóc farmakologicznie?
 
witam się i ja byłam dzis u nowego gina i znowu d... zrobił mi usg dopochwowe i powiedzial że owulki tu nie ma choć to już by bylo za puźno bo to 21dc i powiedział ze dopuki nie przebadam męża nie mam co przychodzić... a mój m nie chce na wet o tym rozmawiać także szybko dzidzi sie nie doczekam... będze chodziś do starego gina bo on nie każe robić badań żołnierzyków... bardziej skupia sie na mnie... i zobaczymy... chodź juz nie mam siły po woli...





 
reklama
...Anna no to mąż się pewnie niezle stresuje. A nie da się zolnierzykow wspomóc farmakologicznie?
Mój mąż strasznie to przeżywa, ale tak w sobie w środeczku. Na zwenątrz tego nie okazuje. Pamiętam jak się na niego kiedyś wkurzyłam i nakrzyczałam, że skoro się nie użalał nad sobą tak jak ja po każdej miesiączce, to wcale mnie nie kocha i że nie chce dziecka, a on się wtedy popłakał i wszystko z siebie wyrzucił :zawstydzona/y: ale mi było głupio. :eek:
Z jego plemnikami jest i tak dobrze, bo po chemioterapii i radioterapii mógł byc całkowicie bezpłodnym. A tak jakieś 10 mc temu miał tylko 5 tysięcy plemników i jak to pani lekarz stwierdziła dużo jakiś tam komórek, co świadczy o tym że układ plemikotwórczy jeszcze się regenerował. Tak więc można się spodziewac, że się troche poprawiło, ale żadna farmakologia w tym przypadku nie pomoże.
Ale ja i tak wierze, że do zapłodnienia potrzebny jest 1 plemnik a nie 2 miliony :cool2: więc czekam na tego jedynego!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry