Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Fifka biedaku, życzę lepszego samopoczucia i czekam na wieści z piątku
witam rozczochraną mamę rozgośc się i na pewno we wszystim Ci pomożemy
kosmo serdecznie gratuluję, piękny wynik bety
Magd.a odpisałam na ukrytym wątku Ty spryciaro
a my byliśmy w Brukselce u gina i wszystko nam wyjaśnił, słuchaliśmy serduszka. Ale ten mój maluch jakiś leniwy, ruchów nie czuję ale latać samolotem nie lubi, gniecie mnie tam w środku i to był chyba ostatni lot
teraz tylko samochód
to tak troche za dużo żeby Was nadrobić... ale postaram się w miarę regularnie Was odwiedzać póki co czekam na @ po miesiącu zastoju w starankach ... mam upławy zabrązowione od 3 dni kłuje mnie jajnik a od 5 bolą sutki ... nie mam zielonego pojęcia o co chodzi w tym wszystkim... Cieszę się że mnie przygarnęłyście...
Donia ja też poczułam pierwsze wyraźne ruchy w połowie 19 tyg więc pewnie lada chwila przekonasz się, że jednak Twoje maleństwo nie jest takie leniwe jak Ci się wydaje
Witaj rozczochrana!! Oczywiście ze ciebie przyjmiemy!! Zapraszamy serdecznie!
Magdalena no troszkę się ruszał, ale dzisiaj znowu spokojny... już drugi dzień biedaczek jakiś przygaszony. Mam nadzieję ze to przez to, ze ja aktywniej spędzam czas.
Dziękuję Doniu :* Nie jest źle... teraz ciąża to bajka w porównaniu z pierwszym trymestrem! Mam nadzieję że maluszek mi to wynagrodzi
Rozczochrana przeczytałam twoją historię... chwyta za serce... a tym bardziej że jestem w podobnym wieku ciąży. Ja również mam na koncie jedno poronienie ale we wcześniejszej ciąży, lekarze do dziś nie wiedzą co było przyczyną,. Trzymam kciuki za szybkie zafasolkownie!! I takie pytanie o jakim konflikcie pisałaś? Co to jest? Ja mam z mężem konflikt serologiczny (ja mam minusa on plusa)
Fifka chyba w tym samym momencie przeczytałyśmy... czytając łzy leciały mi ciurkiem... :-( Rozczochrana wiem, że nie ma co Cię pocieszać bo to i tak nic nie da a jeszcze niepotrzebnie może Cię zdołować więc ja tak jak Fifka napisała powyżej trzymam mocno kciuki, żebyś znów szybko ujrzała II kreski na teście i nie musiała przeżywać tyle bólu i cierpienia...