• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
A w ogóle to miałam się Wam jeszcze poskarżyć, że nie mogę sobie dać rady z łupieżem odkąd jestem w ciąży... czy któraś z ciężaróweczek ma podobny problem??

No ja mam, ale to po prostu ma podłoże hormonalne, trzeba przeboleć całą ciążę. Po ciąży i kilku tygodniach po powinno przejść. No i lepiej by głowy nie drapać i nie zdrapywać strupów bo wróci, gryźć się po łapach ale da radę.
 
Dziurka to jest moja najlepszejsza reklama :-) nawet próbowałam ją znaleźć na You Tube ale niestety występuje tam tylko w wersji czeskiej (no i jeszcze kilku innych językach)

A jeszzcze co do tego nieszczęsnego łupieżu, to też zdarzał mi się przed ciążą ale to zazwyczaj od "nietakiego" szampony, np. head and shoulders od razu łupież a pomagał mi jedynie Fructis przeciwłupieżowy ale teraz nic mi nie pomaga :/

może po prostu masz wrażliwą skórę głowy? spróbuj gerniera sensitive'a :tak:
 
Aj dziewczynki powiem Wam jeszcze cos. Ja chyba mam dzień szczerości. Otóż mam problem. I pierwsza do zjechania mnie to będzie Magda i będzie pewnie miała trochę racji....
KObietki jak wiecie mam psa. I to nie byle jakiego tylko amstaffa zmieszanego z kundelkiem. Wzięliśmy bo miała iśc na stracenie. I wtedy zdawaliśmy sobie sprawe, że nawet jakby dziecko to przecież nic. A tu się okazuje, że zostałam sama i to w ciąży podwójnej gdzie nie mogę sie przemęczać, dźwigać i jak najmniej łazic. I ot mam zagwozdkę. Co teraz zrobić.
 
Dziurko, jak widzę, nie bardzo bierzesz pod uwagę oddanie psa. Oszczędzać się musisz, a nie możesz liczyć na czyjąś pomoc? W wyprowadzaniu itd. Bo to też troszkę jak z zakupami, musisz zrobić.. A kiedy małż wraca?
 
No ja mam, ale to po prostu ma podłoże hormonalne, trzeba przeboleć całą ciążę. Po ciąży i kilku tygodniach po powinno przejść. No i lepiej by głowy nie drapać i nie zdrapywać strupów bo wróci, gryźć się po łapach ale da radę.

Hahahaha w trakcie jak to czytałam zdrapywałam jakiegoś strupka :-p

Dziurka ja też mam sunie, fakt, że ja mogę ją wypuścić bo mam ogrodzony teren ale np jak jestem u rodziców (którzy mają też amstaffa) to bez problemu idę z nim na spacerek. |Pamiętaj, że ciąża to nie choroba, żyj tak jak do tej pory tylko rób wszystko wolniej i troszkę mniej. Na pewno nie będzie się nic działo jak wyjdziesz na krótki spacer z pieskiem, żeby załatwił tylko swoje potrzeby fizjologiczne. No chyba, że lekarz będzie miał przeciwwskazania to wtedy już trochę gorzej...
Oprócz tego dodam, że ja jestem dosyć pedantką więc po każdym wyjściu myje mojemu pupilowi łapki w wannie... do tej pory ją dźwigałam a jak zaszłam w ciąże to nauczyłam ją samej wskakiwać do wanny

Fifka próbowałam nizoralu jeszcze przed ciążą... nic nie dał a kosztuje nie mało
 
Ostatnia edycja:
Magdalena właśnie widzisz, lekarz [owiedział, że nie wie czasem czy nie trzeba będzie mi czegoś tam podwiązać czy zaszyć(nie pamiętam) bo łożysko będzie lecieć-powtarzam co powiedział. Poza tym, ja wiem, że nie choroba i w ogóle trzeba uważać ale ja nie chcę żeby się powtórzyła sytuacja sprzed 5 lat. A tu kurcze najgorzej jak kota zobaczy, kiedyś mnie przewróciła.

Sil powiem Ci kochana, że nie ma mi kto psa wyprowadzić, nawet zakupów nie bardzo ma kto zrobić. Lekarz wyraźnie powiedział że jak zakupy to bułka, jogurt i jabłko. Tyle ponoc mi nosić wolno.
Oddać...no serducho by mi chyba pękło ale kurde, dzieciaczki dla mnie ważniejsze. Ale jak już by trzeba było komuś na przechowanie chociaż to tak, żebym ją często widywała i żeby miała dobrze i w ogóle. A cięzko kogoś takiego znaleźć.

Sil no widziałaś Ty...kto by pomyślał, że awatarek taki zwiastujący jest
 
reklama
Ciężka sprawa z tym psem... Bo faktycznie z bliźniakami ciężko. Naprawdę nie wiem, co Ci poradzić, bo nawet zakupy ktoś Ci musi zrobić, a wtedy by psa wyprowadził... Jakaś przyjaciółka, czy coś?

Ja sobie awatara zmieniłam, bo ja się z kolei boję, ze moje dziecko będzie miało alergię na kota. Odczarowywuję
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry