S
Silmiriel
Gość
Ael, to jabłko mi się skojarzyło ze szpitalem.. błeh... najlepsze z niego było to, że miało sos śmietankowy zrobiony i ja zawsze ten sos wyjadałam 
Fifka, postaraj się wciągać mleczne rzeczy, one troszkę tuczą, choć budyń pewnie u Ciebie nie przejdzie, bo słodkie... A tak naprawdę chyba nie ma przepisu na tycie...
Magdalena, ja teraz nie mam, ale zawsze dostawałam po pokrzywowym szamponie, który niby przeciwłupieżowy. Teraz myję tylko aptecznymi i są niebo lepsze od drogeryjnych...
A reklamy nie widziałam, bo ja się ostatnio z telewizorem mijam
Fifka, postaraj się wciągać mleczne rzeczy, one troszkę tuczą, choć budyń pewnie u Ciebie nie przejdzie, bo słodkie... A tak naprawdę chyba nie ma przepisu na tycie...
Magdalena, ja teraz nie mam, ale zawsze dostawałam po pokrzywowym szamponie, który niby przeciwłupieżowy. Teraz myję tylko aptecznymi i są niebo lepsze od drogeryjnych...
A reklamy nie widziałam, bo ja się ostatnio z telewizorem mijam
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Ale dzisiaj już siedze w domu i pamiętam ze muszę często do łazienki chodzić, nawet jak mi się nie chcę i jest nieco lepiej (nie boli znaczy)