• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Hm... tosty brzmią zachęcająco... ale nie mam z czym... nie lubię słodkiego a od sera żółtego mnie mdli...

Aaaa ja już nic nie wiem... jestem jakaś padnieta nie wiem czemu... chyba sie na deszcz zbiera i ciśnienie się zmienia...
 
Neciuszka ja kiedys też pisałam na kielcekim i też mnie olano ciepłym moczem. Kurde...no kto by pomyslał. My mamy się wszystkie wspierać a co niektóre to takie...nie dokończe.

Fifka..hm...ja to jem jakoś ostatnio tylko jabłka. Bo tak: z kanapką za dużo roboty, z obiadem tym bardziej a jabłuszko...umyję, wytrę i zjem. I nawet talerza po sobie nie muszę myć
 
Ehh przyjaciółka mnie olała nawet nie odpisała nic, teściowa mnie wkurza tylko, wprawdzie o nic nie pytała, ale wczoraj coś tam rozmowa była i jak nieziemsko mnie wk... tekst: Co się łamiesz grrrrrrrrrr wrrrrrrrr i co tylko.

Mmmmm ziemniak z piekarnika :) jeszcze z masłem

dziurka ma lenia dziurka ma lenia :P a poważnie to skąd ja to znam jak sama siedziałam

a jeszcze wkurzyło mnie teraz jej podejście do sprawy jej siostry, której opiekunem jest. Boli ją że musi z basią jechać bo dziś sama u psychiatry była bo się kończy ważność papierów i komisję będzie trzeba, więc i papiery nowe. Myślała że jak raz pojedzie ona sama to wystarczy. I jeszcze najlepiej żeby pani doktor pomogła basi na odległość :/ sama przyznała że jej się ostatnio pogorszyło bo pod prysznic wejść nie chce, na podłodze musi być jakiś dywanik albo coś bo inaczej nie przejdzie. Jak lekarz bez badania ma dać coś co pomoże.

No to się wygadałam.
 
Ostatnia edycja:
Hm... tosty brzmią zachęcająco... ale nie mam z czym... nie lubię słodkiego a od sera żółtego mnie mdli...

Aaaa ja już nic nie wiem... jestem jakaś padnieta nie wiem czemu... chyba sie na deszcz zbiera i ciśnienie się zmienia...

Mam to samo!!!!! Po prostu padam na pysk!

Może pomidory w śmietanie? Mój ze mną się bije o ostatki jak sobie zrobimy na kolację.

Mniam... ale zaraz mi się przypomniało, że jeszcze niedawno zrobiłam sobie na kolacyjkę taką zwykłą sałatkę a wpieprzałam jak mało kto :-p pomidorki z cebulką pokrojone w kosteczkę, troszkę soli i pieprzu (pycha) szybka i lekka
 
reklama
Fifcia a co powiesz na ziemniaka z piekarnika z sosem czosnkowym/tuńczykiem/ fasolą w sosie pomidorowym ewentualnie z samym masłem :-)

Ten tuńczyk mnie zachęcił a czosnek odrzucił XD A ziemniaczki... hm... nie takie głupie... Oooo Placki ziemniaczane!!!

Neciuszka ja kiedys też pisałam na kielcekim i też mnie olano ciepłym moczem. Kurde...no kto by pomyslał. My mamy się wszystkie wspierać a co niektóre to takie...nie dokończe.

Fifka..hm...ja to jem jakoś ostatnio tylko jabłka. Bo tak: z kanapką za dużo roboty, z obiadem tym bardziej a jabłuszko...umyję, wytrę i zjem. I nawet talerza po sobie nie muszę myć

Dziurko ja jabłka jem (teraz od paru dni mi przeszło) po kilogramie dziennie... ale kochana... jest kolejny problem... ja od początku ciąży schudłam 7kg... a w piątek u gina okazało się że straciłam kolejny kilogram!! (pewnie więcej bo byłam cieplej ubrana...) Pod tym względem jestem załamana...

Ael
same pomidory? Kurcze pycha... ale to za mało... ja muszę tyć a po pomidorach najedzenie przejdzie w chwile... pomidory w śmietanie dobre do kanapek :-D

Magdalena ja tak czuję ze bedzie w nocy burza... ja to wrażliwa na takie zmiany jestem bo mam niskie ciśnienie...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry