Mam tak chorych sąsiadów, że szok psów chyba z 15 kotów nie zliczysz, poza tym kury perliczki krowy papuga i ciul wi co jeszcze. Syf na podwórku niemiłosierny, za płotem naszym chaszcze jak nie wiem i toto siedzi tam i rzegocze :/ Synka mają co ma ponad 30 lat skończył tylko podstawówkę bo więcej mu mamusia nie pozwoliła. na wsi opowiada ona czego to nie ma, 100 jajek dziennie, kiełabsy sama robi i to w 3 godziny cuda na kiju. A wogóle to czarownica jest. Kwiatki chowaja wszystkie przed nią. Mąż jak jej niechcący kota przejechał i powiedziała że jej za to zapłaci i długo tym samochodem nie pojeździ to miał wypadek pół roku później samochód do kasacji. Coś w tym wszystkim jest bo jak było sprzątanie kościoła to oni z nami byli ta z tyłu się trzyma a nasz proboszcz niewiele myśląc: co boisz się że ksiądz cię urzeknie? nie wiem skad sie ci ludzie wzieli
martocha na też napewno nie bo jak dostanę koło piątku @ to zanim owu i cała reszta to październik nas zastanie. w sumie teraz nie wiem jak liczyć płodne i czy liczyć.