katiuszka79
Fanka BB :)
Cześć dziewczyny!!!
W końcu znalazłam odpowiednie forum dla siebie, już raz zapisałam się, ale okazało się, że to jest forum dla przyszłych mam ale w Polsce. A mnie zależało na konkretnych poradach przyszłych mam lub na razie starających się, ale mieszkających w Anglii. No i chyba w końcu dobrze trafiłam.
Widze, że Wy już zaznajomione jesteście;-) a ja tu taka nowa
To może troszkę o sobie...tak jak wskazuje temet tego wątku...też jestem starającą się o dzidzie, no nie ja sama, razem z moim partnerem
Teraz mam 3 cykl po odstawieniu tabletek anty, lekarka powiedziała mi, że jak odstawię, to zaraz w pierwszym miesiącu zajdę w ciąże. Miałam obawy czy nie za wczesnie, chodziło mi, czy organizm nie powinnien się oczyścić z tej chemii, no ale gin powiedziała, żeby nie czekac, bo póżniej może być rezregulowany cykl i będzie problem. Tak więc posłuchałam lekarze, zaraz po odstawieniu poczyniliśmy starania...a tu nic. Drugi cykl i znowu nic. Wiem, że to jeszcze za wczesnie na panikę, ale wiecie, jak się tyle czekało, a pózniej się chce, a nie wychodzi...no same wiecie. W tym miesiącu zrobiłam testy owujacyjne. Pogubiłam się w tym, bo moje ciało pokazywało, że mam owulację, a na teście nic nie było, już nie wiedziałam w co wierzyć czy w swoje obserwacje czy w test. Aż w końcu zrobiłam ostatni test z opakowania, tak bez przekonania, bo byłam pewna, że już po owulacji, a tu suprise!!!! pokazały się 2 kreski!!!! No to ja wczoraj faceta w obroty, a łatwo nie było, bo zmęczony po pracy a do tego chory....no ale jesteśmy po upojnej nocy i teraz trzymajcie kciuki, zeby za 2 tyg test ciążowy wyszedł pozytywnie
W razie gdyby jednak się nie udało, liczę na słowa pocieszenia i otuchy, bo kto zrozumie lepiej starającą się, jak nie druga starająca.
A dziś mam wolne, więc poczytam od początku Wasze historie, żeby Was trochę poznać, bo na razie nie wiem co...kto...gdzie...:-)
Miłego weekendu dla wszystkich!!!
W końcu znalazłam odpowiednie forum dla siebie, już raz zapisałam się, ale okazało się, że to jest forum dla przyszłych mam ale w Polsce. A mnie zależało na konkretnych poradach przyszłych mam lub na razie starających się, ale mieszkających w Anglii. No i chyba w końcu dobrze trafiłam.
Widze, że Wy już zaznajomione jesteście;-) a ja tu taka nowa

To może troszkę o sobie...tak jak wskazuje temet tego wątku...też jestem starającą się o dzidzie, no nie ja sama, razem z moim partnerem
W razie gdyby jednak się nie udało, liczę na słowa pocieszenia i otuchy, bo kto zrozumie lepiej starającą się, jak nie druga starająca. A dziś mam wolne, więc poczytam od początku Wasze historie, żeby Was trochę poznać, bo na razie nie wiem co...kto...gdzie...:-)
Miłego weekendu dla wszystkich!!!
