• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Ja na szczęście okna myłam jakiś tydzień temu :)

Pokój już wygląda jak należy, pranie się pierze. Jeszcze się niedługo muszę zmotywować na kuchnię.

lamia mówisz że męża zabierasz na usg dziś? Bo ja chętnie bym swojego zabrała żeby serduszko usłyszał :)
 
reklama
Neiuszka no ja przez te praktyki to strasznie się obijałam więc teraz musiałam się jakoś zmotywować!!! :-p

A właśnie, powiedzcie mi jak to jest z tym słyszeniem serduszka?? bo ja jeszcze ani razu nie słyszałam... nawet na połówkowym nie miałam okazji :-(
 
kobiety co wy z tymi oknami, ja unikam tego tematu bo u mnie też trzeba umyc wszystkie okna, ale do tego potrzeba męża bo w kuchni i w sypialni za oknem są wielkie pajęczyny i ja nie moge sma mys bo sie boje tego co na nich siedzi, w sypoalni to wogóle nie otwieram okien chyba ze do mycia, w kichni mam w małym okienku moskitierę, i tylko uchylam lufcik, a wym mi tu o moim problemie przypominacie ,ach wy ;-)
 
Mój Małż, nie był ze mną na USG i na prenatalne też nie jedzie. Ja nie naciskam, bo sama sobie świetnie radzę, ale widze, ze zdjęcia sprawiły mu ogromną radość to po prenatalnych powinien być tym bardziej szczęśliwy.
 
Magdalena ja też ani razu nie słyszałam... raz próbowali mi na pogotowiu wyłapać i duupa... nic nie było słychać....

Lamiav ja za ciebie też trzymam kciuki kochana! Ty koło 16 masz wizyte nie? :*
 
neciuszka: mój chcial juz iś za pierwszym razem to było w 5 tyg, ale wiedziałm ze nic nie widać ,a po 2 musiałam rozkładać nogi wiec sama rozumiesz :-) dzisiaj mam same usg wiec bedziemy razme przezywac tą wspaniała chwile

ma_gdalena: z tym biciem serca to zalezy jaki sprzęt maja,ja sama sie zastanawiam czy dzisiaj usłysze czy nie

fifka: tak mam na 16.45
 
serce tylko widać, a nie słychać - niestety u nas mają jeszcze za słabe sprzęty. To tylko w filmach serce babki słyszą ;-)
A powiedzcie jak tam z Ael?
Moja koleżanka dzisiaj urodziła tydzień przed planowanym terminem. Chłopak 3600 :-)
 
Dziurka wiesz co zależy od dnia, bo nieraz wstaje i tak mi dziwnie niemrawo troszkę niedobrze, a nieraz wstanę i jest ok, dziś tylko zgagę mam po śniadaniu maleńką. I jajnik znów nawala więc dobrze jest ;)

Wczoraj co dziadek męża dowalił to myślałam że wyjdę z siebie i stanę obok. Pyta babcia gdzie jedziemy mówię że do moich powiedzieć, a dziadek żeby tak nie rozpowiadać poczekać aż widać będzie. WRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry