• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

dzisiaj niezłą akcje zaliczyłam.. siedzimy z znajomymi na kolacji (są w 7 miesiacu ciąży) i on (znajomy) mówi mówi nagle " Ty to Marta przestań być tak leniwa i bierz się za robienie dzieci..". I cisza...
Jedzenie utknęło mi w gardle, uśmiechnęłam się i coś tam wrzuciłam na żarty..a mój mąż zdenerwował się trochę i powiedział 'to wcale nie tak łatwo zajść w ciąże po tylu latach brania hormonow- nie gadajmy juz o tym'.. No i nastąpiła cisza.. nie wiedziałam co powiedzieć i nie mogłam nic powiedzieć bo jedzenie stało mi w gardle ciągle.. Z jednej strony byłam zła na męża,ze tak zareagował bo przecież nie staramy się 5 lat tylko 3 miesiące.. i jednocześnie byłam zła na znajomego,że gada takie pierdoły.. ale szmutno mi i tak jakoś ;/
Wstydzę się trochę,że nie zaszłam od razu.. (bo wszystkie 3 znajome zaszły praktycznie od pierwszego seksu od kiedy sie zdecydowali na bejbi) i wiem ze to głupie.. zaczynaja mi się tworzyć w głowie kompleksy bo wszyscy sie pytaja"kiedy bejbi? kiedy bejbi? kiedy bejbi????? I to na pewno nie pomaga ;/
 
Ostatnia edycja:
reklama
Fiona,
ja zawsze powtarzam, że dziewczynka w rzeczach dla chłopca bedzie i tak wyglądać lepiej niż chłopiec w rzeczach dla dziewczynki :P

Fifka, kochana - jak tam USG Twoje?

Ja mam duzo rzeczy od mojej siostry ktora ma dwuch synow najmłodszy ma 7 mc wiec dobrze sie stało ze to chłopiec .Ja tez mam fwietne zdjecie z siusiakiem mojego synusia
 
Martuś a znajomi wiedzą, że zaczęliście się starać? Bo jeśli nie no to wiesz skąd mogli wiedzieć. Ale jak dla mnie to wiesz reakcja Twojego męża też wiele pokazuje, jak bardzo mu zależy, nie masz co się na niego złościć ani na znajomych. No trudno czytać w myślach innych, prawda. Po prostu o tym zapomnij. Inna sprawa gdyby faktycznie wiedzieli jak wygląda u was sytuacja, ale by się powstrzymali od takich komentarzy.
Po prostu puść to wydarzenie w niepamięć i żyj dalej, ale pozytywnie nastawiona. Negatywne myśli bardzo utrudniają starania.
Głowa do góry bo jak nie to przyjadę i pasem po tyłku przeciągnę póki się nie uśmiechniesz.

Nic nie poradzisz na głupie gadanie ludzi jeśli nie wiedzą, masz wybór puścić to uchem albo powiedzieć prawdę i czekać na przeprosiny. Jedno z dwóch.


Iwasku na film poczekasz, bo na stary program licencja mi się skończyła a ściągam drugi, który idzie jak krew z nosa....
 
dzisiaj niezłą akcje zaliczyłam.. siedzimy z znajomymi na kolacji (są w 7 miesiacu ciąży) i on (znajomy) mówi mówi nagle " Ty to Marta przestań być tak leniwa i bierz się za robienie dzieci..". I cisza...
Jedzenie utknęło mi w gardle, uśmiechnęłam się i coś tam wrzuciłam na żarty..a mój mąż zdenerwował się trochę i powiedział 'to wcale nie tak łatwo zajść w ciąże po tylu latach brania hormonow- nie gadajmy juz o tym'.. No i nastąpiła cisza.. nie wiedziałam co powiedzieć i nie mogłam nic powiedzieć bo jedzenie stało mi w gardle ciągle.. Z jednej strony byłam zła na męża,ze tak zareagował bo przecież nie staramy się 5 lat tylko 3 miesiące.. i jednocześnie byłam zła na znajomego,że gada takie pierdoły.. ale szmutno mi i tak jakoś ;/
Wstydzę się trochę,że nie zaszłam od razu.. (bo wszystkie 3 znajome zaszły praktycznie od pierwszego seksu od kiedy sie zdecydowali na bejbi) i wiem ze to głupie.. zaczynaja mi się tworzyć w głowie kompleksy bo wszyscy sie pytaja"kiedy bejbi? kiedy bejbi? kiedy bejbi????? I to na pewno nie pomaga ;/
Guzik prawda ze pierwszy seks jak się zdecydowali i zaszli!! Słuchaj starania to mimo wszytko temat tabu,... nikt się nie będzie chwalił ile miesięcy czekają! Ostatnio Neciuszka pisała ze jej facet też opowiada jak to za pierwszym strzałem trafił (a zaszła po 3 miesiącach) Mało komu się udaje za pierwszym razem... To mit... czasem po prostu niektóre osoby nie przykładaja do starań takiej wagi jak my i po prostu nie liczą... miesiac, dwa trzy... i się udaję a mówią ze się nie musieli starać...
 
Ostatnia edycja:
Ael, Fifcia macie racje.. jakoś mega emocjonalnie do tego podeszłam. Chyba PMS mi się zaczął ;p
A co do znajomych to krępuje się powiedzieć,że się staramy, bo potem będą gadać jak to długo się staramy.. to jest prywatna sprawa moim zdaniem.. więc rzeczywiście będe się starać w przyszłości puszczać takie teksty uchem i tyle. Swoją drogą to niezła karma,ze 3 najlepsze przyjaciółki w ciąży.. i to prawie w tym samym czasie ..
 
Iwasek, nie zazdroszczę. Nie wiem dlaczego ale nie lubię jogurtów naturalnych.
Ja do niedawna żyłam na samych słodyczach.
Ale jak rozpoczęliśmy staranka to zaczęłam jeść w miarę normalnie (choć słodycze nadal kocham, a bez cukru po prostu nie żyję).

Iwasek w jakiej dzielnicy mieszkasz? :)
Na woli:)

Marta Wy wiecie swoje a ludzie jak to ludzie,czasem coś powiedzą w sumie nie zastanawiając się nad tym a tym bardziej mężczyźni :)

Ael wystawiasz moją cierpliwość ale co zrobić ;) Czekam dalej :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry