ma_gdalena
Bartusiowa mama...
Fifka moja koleżanka rodziła 14 godzin i pól godziny po porodzie dzwoniła do mnie sama, że już ma swojego syna na świecie i jak byłam u niej po południu to jeszcze oka nie zmrużyła. Wszystko zależy od kobiety, ja wiem, że ja jestem czymś taka podniecona to nie zasnę 

