reklama

Starania po raz pierwszy :)

Hej!
Ostatnio rzadko bywałam, rozłożyło mnie grypsko Teraz jest lepiej, ale kilka dni wolałam poleżeć, niż siedzieć przy kompie. Mam tylko stacjonarny, więć w łóżku ciężko by było
Byłam ostatnio na zakupach, się troszkę obkupiłam
Dziś i jutro do szkoły, ale mi się nie chce Leń mnie ogarnął na całego
 
reklama
Kobietki mam problem. Emocjonalny ;) Otóż... 5 listopada koleżanka urządza parapetówkę. I chciałabym pojechać, a jednak troszkę się boję. Bo to 1,5 godziny jazdy w jedną stronę. Niby można tam przenocować, ale co? Padnę po dwóch godzinach i się odmelduję? Do tego, będzie tam prawdopodobnie koleżanka, której nie znoszę z wzajemnością, a będzie bo jest na nieszczęście dziewczyną faceta, którego organizatorka chce widzieć. Już pominę obecność mojej psiapsióły, której mąż mój osobisty na dłuższą metę nie znosi, bo jest dziecinna i ma na nią alergię. No i nie wiem co zrobić...
 
No ja się chwalę bardzo udana wizytą u gina.Wszystko sprawdził i organizm jest gotowy do ciązy,wiec można sie starac pełna parą:)
Gin na usg stwierdził,że po torbieli nie ma sladu i dodatkowo endometrium mam bardzo ładne jak na cykl tabletkowy,wiec szybciutko wróce do swojego cyklu:) Dzisiaj biorę ostatnią tabletkę anty i od jutra czekam na @,żeby zacząc nowy cykl:)
Zrobiłam cytologie i wyszłą prawidłowo no i toksoplazmoze ale wynika ze nie przechodziłam wiec muszę uwazac.Wyniki wyglądają dobrze i nie ma zastrzeżen.

Dla nieznających mnie wczesniej i nie wtajemniczonych informuje,że wystarałam swoją fasolkę wczesniej w 2 cyklu w maju i ciąża trwała 11tyg i poroniłam z niewiadomych przyczyn.
A wczesniej byłam 2 lata temu tez w ciązy ale nie było zarodka tylko samo jajo płodowe i wywyoływali mi poronienie i czyscili.

Wiec moja przygoda juz trochę trwa ale teraz przyszła kolej na 3 podejscie i start w walce o kolejną ciąże...jestem przeleczona pod kontrolą gina i zaczynam znowu z wami zabawę w starania.
Tym razem dosyć biernie,bo pozostawiam wszystko naturze i nic nie mierzę...czyli spontan....jak nic nie wyjdzie przez kilka miesięcy to wtedy zacznę się martwic.

A tymczasem kochane trzymajcie się dzielnie.
Witam nowe staraczki.
Gratuluje nowo wystaranym,
Buziam zaciążone:):)

Sog to wspaniałe wieści!!! Ma nadzieję ze szybko ci się uda i już niedługo będziesz paradować z brzuszkiem, a później tulić swoje maleństwo!! Mocno zaciskam za ciebie kciuki moja kochana ;* &&&&&&&&&&&&&&&&&

Dziewczyny.. czy są jakieś jeszcze październikowe fasolki?
Czy moja jest na razie jedyna?

Kobietki mam problem. Emocjonalny ;) Otóż... 5 listopada koleżanka urządza parapetówkę. I chciałabym pojechać, a jednak troszkę się boję. Bo to 1,5 godziny jazdy w jedną stronę. Niby można tam przenocować, ale co? Padnę po dwóch godzinach i się odmelduję? Do tego, będzie tam prawdopodobnie koleżanka, której nie znoszę z wzajemnością, a będzie bo jest na nieszczęście dziewczyną faceta, którego organizatorka chce widzieć. Już pominę obecność mojej psiapsióły, której mąż mój osobisty na dłuższą metę nie znosi, bo jest dziecinna i ma na nią alergię. No i nie wiem co zrobić...

Ja bym chyba nie pojechała... W ogóle teraz w ciaży nie lubię imprezować, bo szybko czuję się zmęczona i po paru godzinach wkurza mnie napite towarzystwo...


A ja robię obiadek i zaraz zaczynają się "ROZMOWY W TOKU!!" Nie powinnam tego oglądać... ale chyba się nie powstrzymam!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry