reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Milia ja myślę podobnie jak Magdalena! Wszystko zależy od Faceta i od wzajemnych relacji. Ja sobie jakoś nie wyobrażam sytuacji by mój facet nabrał do mnie dystansu przez coś takiego... za to słyszałam wiele fajnych opowieści od tatusiów którzy byli przy porodach i uważają ze to jeden z najwspanialszych momentów!
 
Fifcia...ja oczywiscie nie kwestionuje tego czy to dobre czy zle, ale po prostu tak gdzies czytalam i mi sie przypomnialo jak o tym pisalyscie, oczywiscie to czy facet bedzie przy porodzie czy nie zalezy tylko od danej pary...ja np chcialabym zeby moj M byl przy moim skurczach, ale sam porod chyba bylby dla mnie zbyt osobisty i intymny, zeby on tam siedzial ze mna...takie jest moje stanowisko a poki co nic mi nie wiadomo zebym byla w ciazy, wiec moze mi sie to zmienic.
Magdalena...i tak wlasnie zrobie. jestem juz wykapana pieknie, wiec tylko przyszykuje loze dla nas i dzis to mam ochote wtluic sie w mojego M i po prostu zasnac...ah, taka ze mnie dzis romantyczka:-)
 
Oj tam :-D Mój mi często zagląda pod podwozie! Nawet w takich intymnych sytuacjach jak infekcja... (coś mnie np. piecze i on mi sprawdza co tam się dzieje :-p) Dlatego poród mnie jakoś nie rusza... jesteśmy bardzo otwarci :-D

O jeju... też bym się wykąpała sobie... ale chyba zostanie mi tylko prysznic...
 
hahahahahahahaaaa...Fifcia ale sie usmialam:-D "zaglada pod podwozie", hahahaha;-) no to w takich przypadkach rzeczywiscie, nie ma tajemnic...
ale fajnie byloby sie spotkac kiedys na zywo i wtedy sie posmiac, pogadac...moze kiedys jak bedziemy juz mamusiami szczesliwymi zorganizujemy jakis meeting w polowie wszystkich drog:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry