• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

Mag dziękuje, że pytasz... czuje się ogólnie dobrze, wczoraj wieczorkiem troszkę się wystraszyłam bo strasznie zaczęło mi się w głowie kręcić a mąż na noc w pracy ale poszłam się położyć i zaraz przeszło. Oszczędzam się jak mogę... już dziś widzę, że podłogi są do wycierania ale daruje to sobie :-p muszę się przyzwyczaić bo jak będzie mały na świecie to na pewno nie będę miała czasu na takie pedantyczne porządki co dziennie... :-p po południu jadę do mamusi bo zamówi mi komplet poszewek na pościel dla bąbla i muszę jej pomóc z przelewem :-p no a potem jak już wcześniej wspominałam będę prała :-p

Rasta trzymam mocno kciuki!! Mam nadzieję, że za niedługo i Tobie będziemy mogły gratulować!!
 
reklama
Rasta, trzymamy tu kciuki wszystkie, a mąż dobrze zrobił i na pewno się Wam to szybko zwróci :) cały ból i wyrzeczenia :) No zleciało strasznie szybko i znowu weszłam w fazę, że to dzieje się obok...

Mag, a dziękuję, dobrze, jak na ten etap to cudownie :)
 
Mój facet jest beznadziejny pod tym względem... ile razy mu to tłumaczyłam... ile razy mnie za to przepraszał i obiecywł ze już nie będzie... :no: i co?? Jego słowa w gów*o się obracają... a jak to tłumaczy? "siła przyzwyczajenia".... dobrze jest wiedzieć że ta siła przyzwyczajenia jest silniejsza i ważniejsza niż słowo dane żonie, zdrowie dziecka i odpowiedzialność.... dobraja wychodzę... nie mam ochoty już dzisiaj go oglądać... i jeszcze pytam rano, czy palił bo czuję.... to on ma czelność jeszcze kłamać mi prosto w oczy.................... :angry: Patrzy mi w oczy i kłamie... po prostu nie mam słów na niego.....
 
Magda 56 dni to dość sporo... tzn ja tam nie orientuje się w Twoich cyklach ale może przydałby się jakiś sikacz??? :-)

Fifka no to nie dziwie się, że się zdenerwowałaś!! Faceci są chyba jacys upośledzeni umysłowo... :baffled: mój mąż pali na korytarzu, rano sobie pozwala na palenie w domu przy oknie dachowym... na szczęście nie leci nic do domu ale i tak mnie to strasznie denerwuje.

A ja dziś jestem już cała podniecona bo zaczynam prać ubranka dla mojego maluszka :-) w piątek jedziemy po komodę więc akurat będę miała już troszkę rzeczy wypranych i wyprasowanych!

Magdalena, cykl mam bezowulacyjny.. świrował mi bardzo mimo,że miałam śluz płodny.. nie ma szans na zapłodnienie.. bo nawet tempkę mam niską.. nie będę Wam robiła nadziei ,że największa niestaraczka zaszła :-D
 
fifciu idz do mamy odpocznij sobie od niego niech ma :tak: zrob kare niech ma i wpelni rozumiem twoja zlosc i nie nawidze jak moj mi tez sciemnia i patrzy w oczy

zafasolkuje ja nciuszki ni widzialam wczoraj na forum dlatego o nia pytam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry