• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Dzięki dziewczyny! Wypłakałam się mężowi i już mi lepiej... tu nie chodzi o to ze wziełam sobie do głowy to co powiedziała mama... mam to gdzieś bo wiem lepiej co jest dobre, ale zrobiło mi się po prostu przykro... :zawstydzona/y: Dzwoniłam z nadzieją na wsparcie a zamiast tego dostałam zjebkę... :-(


Jeszcze do tego mój M ze swoją mamą się pokłócił, ale tym już w ogóle się nie przejmuję.


Edit:

Popatrzcie... http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2011/12/0804181d3733cf80ae280e98c3f8cb7f.jpg?1323538262

Noż cholera ja tyle razy pod koniec tej ciąży płacze ile chyba w całym swoim życiu... Mąż już sie śmieję ze nieźle sobie kanały łzowe przeczyściłam :-D
 
Ostatnia edycja:
Fifeczka luzzz. Nie denerwuj się, weź pod uwagę,ze może mama też miała zły dzień i zamiast cię wesprzeć, najzwyczajniej w świece sie na Tobie wyżyła. Przykre to niestety.

Zdjęcia mojego dzieciątka może będą w połowie stycznia na kolejnym USG 3D :-)
Mnie teraz sam odgłos serca i informacja, ze to dziewczynka tak rozczuliły, ze przez łzy nie widziałam monitora, a co dopiero zawartego w nim obrazu:-)

Fifcia, aż mi łzy pociekły na widok tego zdjęcia.
 
Zafasolkuję nie dziwię się :tak: Ja cały czas myślę o drugim dziecku i o córci! :-D Jeszcze nie ma Konrada a ja już w myślach staram się o kolejne dziecko :-p
 
reklama
Witam się wieczorkiem, ja już po szkole i jestem wykończona!!!! Do tego wszystkiego przychodzę do domu a tu syf jak się patrzy... :/ (małż od 6 do 18) w pracy... :baffled: za chwilę za mną wchodzi puka teściowa, przyniosła mi zupę pomidorową, bułeczki drożdżowe z jagodami i pyta się mnie gdzie trzymamy odkurzacz :confused: patrzę co ona robi a on łap za ten odkurzacz i sprząta, potem jeszcze powycierała podłogi, w między czasie przyszedł K i zaraz musiał wyjść bo ma imprezę opłatkową z pracy w jakiejś restauracji więc jeszcze mu wyprasowała koszulę, dokończyła wycierać i uciekła! Jestem jej bardzo wdzięczna bo ja padam na pysk i brzuch już boli mnie niesamowicie a ten bałagan doprowadzał mnie do szału.
No to teraz sobie leżę obżarta jak świnka i odpoczywam...
Dzisiejsze zaliczenia i egzaminy poszły w miarę dobrze (tak myślę przynajmniej) ale jeszcze jutro egzamin - chyba najgorszy....

Fifka szkoda gadać z tą naszą służbą zdrowia ale mimo wszystko dobrze, że pojechałaś ;-) a co do mamy to się nie przejmuj... mama też się martwi i po prostu się zdenerwowała i za szybko zareagowała. Zrozum ją też, że boi się o swojego wnuka no i o Ciebie i nerwy wzięły górę!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry