Ael wiesz, że nadal potrzebujemy pomocy! Teraz radzisz nam w innych sprawach niż dotychczas... zapisujemy sobie Twoje dobre rady, które już przetestowałaś w praktyce :-) naprawdę Cię potrzebujemy! ja też już idę zaraz po IWASKU 05.01 na porodówkę więc będziemy wszystkie gadać o tym samym! I na pewno nie jeden raz zadzwonię jak nie będę czegoś wiedzieć! Nie chcemy też zawracać Ci tyłka bo wiadomo, ze przy dziecku kupę roboty więc pewnie dlatego rzadko która odzywa się prywatnie... przynajmniej ja.
magdalenko a czemu sie wydarlas? co cie tak zdenerwowalo?
A zdenerwowałam się bo mojemu bratu trak jak już wcześniej pisałam urodziła się niedawno córa! Ale niestety nie mają tyle szczęście co ja jka i reszta dziewczyn na forum, ze zdążyli skompletować wyprawkę przed urodzeniem malutkiej. Głównie dlatego, że ta ciąża była totalną wpadką więc jak się dowiedzieli byli na początku drogi remontu mieszkania a wiadomo, że to kosztuje i to był piorytet. w związku z tym mój brat nie kupił fotelika sam bo nie miał kasy już przed porodem więc żeby odebrać małą z porodówki pożyczyli od nas... teraz na święta jak przyjechali z nią do moich rodziców też pożyczyli od nas. I już wtedy K miał z tym problem, że dlaczego sobie nie kupi tylko pożycza nasz...

a przed wczoraj w końcu wylicytowałam mu na Allegro bo była fajna okazja ale babka dopiero dziś posłała go kurierem więc będzie jutro w godzinach popołudniowych a oni jadą z małą do lekarza więc zapytał czy nie pożyczę mu znów swojego fotelika jakby jego nie przyszedł do tej pory a K się wydarł, że co to ma znaczyć, ze on musi zapieprzać żeby kupić fotelik i kupił go dla swojego dziecka a nie dla mojego brata a mój brat teraz będzie cały czas pożyczał! Więc się wydarłam że przypominam mu, że moja wypłata też przychodzi na konto mimo, że jestem na zwolnieniu i skoro tylko on zapieprza i tylko on zarobił na ten fotelik to ja po macierzyńskim idę na wychowawcze jak nie jest mu potrzebna moja wypłata... i w ogóle zrobiło mi się cholernie przykro :-( w końcu to mój jedyny brat i wiem, że kupił już swój i to będzie ostatni raz a przecież mi nie zje tego fotelika :-(
Ja bym zrozumiała jego zdenerwowanie jakby mój brat nie kupił fotelika bo przewalałby kasę na imprezy i inne tego typu rozrywki ale przecież on też zapieprza, żeby jak najszybciej zamieszkać z córką i swoją dziewczyną i po prostu nie miał...