Aelreda
Fanka BB :)
Wiadomość od Fifki: "W szpitalu cyrk... Mimo tego że jeden lekarz powiedział że nie będą zatrzymywać porodu inny zaczął pakować we mnie chemię... Co lepsze nic nie działa... Odmówiłam przyjmowania leków... Mąż pokłócił się z lekarzem...Cyrki. Ostatecznie zostałam zostawiona w spokoju i czekamy na poród. Szyjka nie rusza ale skurcze są cały czas"
a wydawałoby się, że Nasza Polska Służba zdrowia niczym już Nas nie możesz zaskoczyć a tu proszę...