reklama

Starania po raz pierwszy :)

Najgorsze jest jak nie ma cie dość długo te komentarze innych i wogóle wiem sama po sobie jak l4 dostałam jeszcze przed swietami wielkanocnymi (byłam w ciązy i było zagrożenie poronieniem) to jak przychodizlam po wypłte bo nie mialam konta w banku to tylko ze leniwa jestem ze to że tamto ze na swieta je zostawiłam ( pracowałam w cukierni wiec wiecie swieta i inne pierdy roboty że nie wiadomo gdzie ręce włozyć)
 
reklama
Przekazałam zachwyty robiącemu torcik :) i Mamie za ubranko też :) gdzieś mam zdjęcie w samym ubranku, bez rożka, to Wam wrzucę, jak się dokopię.

Fifka, kaszleć może od kataru, ściągaj, bo pryskać do noska chyba jeszcze nie można, bo za mały. A my zaraz na spacerek się wybierzemy, znaczy za jakieś 2 godzinki, na razie odgruzowuję dom ;) czyli muszę podłogę umyć.

Sun, nie żal Ci urlopu? Choć fakt, to więcej pieniążków
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Pyscek tez tak mówiłam a popatrz...
ze zwolnieniem nie ma co się przejmować, ludzie zawsze gadali, i gadać będą. Ja musze iśc na L4 bo inaczej pójde na bruk a wole nie czekać do ostatniej chwili, żałuję, że nie poszłam od razu...
 
ja powoli skończyłam sprzątanie, ubranka z reklamówek do pudła spakowałam chwilowo i kurcze mam całe pudło :szok: hihi a jak się patrzy na tabelkę to tak mało się wydaje wszystkiego w sztukach
 
Sil dla nas położna kazała psikać wodą morską więc przynajmniej raz dziennie zapuszczamy. Działa super, a później sopelkiem ściągamy to co się rozpuściło - albo mały zaczyna kichać i nosek tylko wycieram. Ale on jakiś niespokojny jest pod paru dni... Niby nie płacze ale nie może zasnąć... drzemie i nagle budzi się z krzykiem... na rękach zasypia... chwile pośpi i znowu sie budzi krzycząc i prężąc... jakby go coś bolało...
 
Pyscek mój mąż zastosował swoja metodę "codziennie do skutku" :)
Sil bo moja firma została sprzedana ale oficjalnie nic nie wiadomo, Ja mam umowę na zastępstwo i w dniu jak wraca moja koleżanka mi się kończy umowa. Nowy właściciel będzie robił redukcje etatów więc tak czy siak pracy nie mam. Ona wraca na koniec marca a dzisiaj usłyszałam że już 01.03 więc na wszelki wypadek w środę biorę zwolnienie. Będę miała płacone chorobowe przez czas ciąży ale nic poza tym mi się nie należy. Jednym słowem dzieciątko uratowało matce dupę:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry