Hej dziewczonki
Neciuszka rozumiem Cię jak najbardziej, sama w ciąży miała parę takich przykrych doświadczeń... ja nie wiem co Ci ludzie mają w głowach... najgorsze, że to często takie uwagi wypowiadają kobiety, które same kiedyś były w ciąży...

np. nasz znajoma (która ma teraz 2 letniego synka), pod koniec mojej ciąży powiedziała mi wprost, że widać, że noszę dziewczynkę, bo zbrzydłam i bardzo przytyłam

albo na dużej imprezie rodzinnej ze strony mojego męża, kiedy weszłam do pokoju przy stołach stały różne krzesła, takie bardziej stabilne i turystyczne. Ja oczywiście będąc pod koniec ciąży wybrałam to bardziej stabilne i mama mojej szwagierki na cały głos przy wszystkich krzyknęła: Ciekawe co by było jakbyś usiadła na tym krześle turystycznym!!!hahaha! i roześmiała się w głos

no myślałam, że ją walnę i powiem, ciekawe co by było jakby pani usiadła na tym krześle, to byłby dopiero łomot

ale się powstrzymałam

Ostatnio moja szwagierka (mama 3 dzieci) odpaliła do mnie w sklepie, nooooo już tyle czasu po porodzie a Ty dalej masz taki duży brzuch, dalej wyglądasz jak w ciąży... ciekawe dlaczego nie? noooosz WTF? co z tymi ludzmi...ach, ale już się tym tak nie przejmuję, ja tam jestem z sobą pogodzona i szczęśliwa
Fifka super, że tak sobie pogadaliście od serca

miejmy teraz nadzieję, że wytrwa w swoich postanowieniach i zawalczy o swoją rodzinę

a z tym poprawianiem go przy Konradzie, to niestety my mamy czasem tak mamy, i nawet sobie z tego sprawy nie zdajemy, a dla mężczyzn to strasznie demotywujące.... ja sama brdzo się z tym pilnuję, bo widziałąm ile właśnie takich błędów popełniłą moja mama, to ona wszytsko przy nas i z nami robiła a ojciec nie miał nic za bardzo do powiedzenia... i tym sposobem mojemu m jak się zajmuję małą nie mówię nic, jak np założy krzywo pieluchę to potem sam ją przebierze jak się zsiusia i tak się nauczy

na szczęscie już wszytsko ogarnął i nawet go przy niczym poprawiać nie muszę... doszło do tego, że on potrafi Julkę sam wykąpać a ja jeszcze tego w życiu nie robiłam sama

hehe
Ael z tym mleczkiem to ja też tak liczę, chciałam się tylko upewnić

ja już swoje papkowe mrożonki porobiłam, zajęło mi to niewiele czasu, więc jak najbardziej polecam

ale też byłam wczoraj w Rossmannie i pokupiłąm zapasy słoiczków

będę dawaćna zmianę, bo jednak te warzywa które są dostępne teraz w warzywniakach nie są najwyższej jakości, a te ze słoika jednak mają swoje atesty i standardy...
A Ty już całkowicie przeszłaś na Bebilon? już się w ogóle nie cyckujecie?
