Dzień dobry! Przyznaję się bez bicia nie nadrabiałam was więc proszę o jakiś skrót!!
Nie było mnie 3 dni

ale po prostu nie miałam kiedy wejść a jak już usiadłam na pupie to gadać nawet mi się nie chciało!
Teśćiowa załatwiła mi praktyki tak troszkę na lewo (ze względu na malucha) więc musiałam iść na nie aż 3 razy! No i byłam! I muszę powiedzieć, że mam przedsmak mojego powrotu do pracy

Aż strach się bać! Rano pobudka na 2,5 godziny przed godziną na którą miałam przyjechać do przedszkola i cały czas w biegu! o zjedzeniu śniadania nie było mowy nawet! Spakować małego, przebrać, ubrać, nakarmić, wyszykować siebie z małym praktycznie na rękach bo on rano nie śpi, wyprowadzić psa (mąż na rano w pracy), wyjść czyli zanieść wózek i wpakować go do auta potem zanieść małego i jego rzeczy! Zawieźć go do mojej mamy i znów wypakować młodego i rzeczy, wytłumaczyć mojej mamie co i jak i zaś lecieć po wózek wypakować i wnieść mamie do domu! Potem migiem do przedszkola a po powrocie to samo! Trochę ogarnąć mieszkanie i dopiero mogłam usiąść. Poza tym wczoraj 2 godziny biegałam po jubilerach bo jak wcześniej wam wspominałam zostałam chrzestną dla córki mojego brata więc na początku chciałam jej kupić złote kolczyki na to angielskie zapięcie ale u nich krucho z kaso bo się remontują i nie mają jeszcze wózka więc stwierdziłam, że lepiej dać kasę ale z drugiej strony chciałam, żeby mała miała jakąś pamiątkę więc wymyśliłam, że kupię srebrne kolczyki na angielskie zapięcie i dam kasę ale takie kolczyki żeby nadawały się dla małego dziecka znalazłam w ostatnim jubilerze na 10, które objeździłam!!!!!
K&M normalne ;-) smarują oliwką albo balsamem w zależności czego używasz.
A poza tym musisz zmienić suwaczek
