Fifka
♥ Chłopcowa Mama ♥
Natkusia, smacznego!
On w nocy robi jedną pobudkę na jedzenie, ale ja tylko cyca daje i znowu spać oboje
to trwa z 10 minut. Czasem go jeszcze przewinę przed karmieniem jak czuję ze pielucha jest duża (bo on w nocy kupki nie robi) A w ciagu dnia to jest różnie... wczoraj przespał cały dzień i aż sie nudziłam
a czasem nie śpi w ogóle i trzeba cały czas sie nim zajmować bo inaczej się buntuje z nudów ;-)
O boże... właśnie przeczytałam nowe informację w sprawie śledztwa tej małej Madzi... w ich komputerze znaleźli informację ze ci "rodzice" przed jej śmiercią oglądali malutkie trumienki i sprawdzali ile dostana kasy za śmierć dziecka...
a w ich mieszkaniu znaleźli kartkę odręcznie pisana gdzie jest wypisane "za i przeciw pozbycia sie dziecka" (choć tu mi śmierdzi nieco... oni chyba nie są aż tak głupi) no i jest podejrzenie po sekcji zwłok ze Mała została uduszona oprócz uderzenia w główkę... Ja po prostu nie mam już na to słów...
On w nocy robi jedną pobudkę na jedzenie, ale ja tylko cyca daje i znowu spać oboje
to trwa z 10 minut. Czasem go jeszcze przewinę przed karmieniem jak czuję ze pielucha jest duża (bo on w nocy kupki nie robi) A w ciagu dnia to jest różnie... wczoraj przespał cały dzień i aż sie nudziłam
a czasem nie śpi w ogóle i trzeba cały czas sie nim zajmować bo inaczej się buntuje z nudów ;-)O boże... właśnie przeczytałam nowe informację w sprawie śledztwa tej małej Madzi... w ich komputerze znaleźli informację ze ci "rodzice" przed jej śmiercią oglądali malutkie trumienki i sprawdzali ile dostana kasy za śmierć dziecka...
a w ich mieszkaniu znaleźli kartkę odręcznie pisana gdzie jest wypisane "za i przeciw pozbycia sie dziecka" (choć tu mi śmierdzi nieco... oni chyba nie są aż tak głupi) no i jest podejrzenie po sekcji zwłok ze Mała została uduszona oprócz uderzenia w główkę... Ja po prostu nie mam już na to słów...
Ostatnia edycja:
ja pier**le co za ludzie
na prawdę brak mi słów... :-(
Gdyby coś się Konradowi stało to by mi chyba serce pękło i trudno mi uwierzyć że mogłabym myśleć wtedy o ratowaniu "własnej dupy"
ale w następny weekend ona przyjedzie włosy mi pofarbować (moja mama jest fryzjerką) bo już niedługo chrzciny mojego bąbelka 


