• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

witajcie
ale Ty masz zdolniachę z męża, pogratulować

dziisja w dzień dobry TVN mówili o tym banku mleka, jest już jeden w Polsce i mają powstać następne
ja bardzo chcę karmić piersią i jak narazie to rosną mi te mleczarnie, ale mam dużo strachu i wątpliwości a le poradzę sobię z tym i niech mi tylko ktoś spróbuje w szpitalu sztuczne mleko podać to do Sądu podam grrr

buliśmy wczoraj w tesco boszzz jakie tam są piękne ubranka ale nie miałam czasu zeby coś wziąć:(
 
reklama
fifka: a jak tam twoje sprawy z cera na twarzy, juz lepiej??
Pytam bo ja moje chore miejsce smaruję kremem nivewa s.o.s dla dzieci i powiem ci ze mi pomaga, łagodzi świąd tylko musze pamiętać zeby się często smarowac


a zapomniałm wam napisać ze w carfourze są fajne kombinzezony dla dzieci przecenione na 10 zł teściowa mi kupiła, zaraz zrobię fotkę to wstawię

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7697f3ca43ba6690.html
 
Ostatnia edycja:
Fifka bo to takie podejrzane, jak daje mi laptopa i mówi, "wczoraj przeglądałem domy w Sosnowcu a dziś w Będzinie masz popatrz sobie" ( nie powiem w jednym się zakochałam, sypialnia tylko była taka "nijaka" łóżko fotek i lustro.. za mało rzeczy , nawet TV nie było)
Mówię mu,że ja nie lubię tak marzyć, co to będzie, bo twardo stąpam po ziemi, i nie lubię nastawiać się na coś co może się nie spełnić :-D

oglądam te domy a on mnie cmok w ramię, albo mówi, chodź się przytulić :-D nawet wczoraj sam nie z przymuszonej woli się ze mną kochał :-D

Przyznać się kto mi chłopa podmienił :rofl2:
 
Miq pilnuj tego... ja w szpitalu po tych znieczuleniach byłam niemal sparaliżowana od pasa w dół... po porodzie nie dali mi nakarmić małego tylko go zabrali "bym mogła dość do siebie"... Przesz to moja laktacja był mizerna na początku i mały w szpitalu słabo na wadzę przybierał.... :no: raz mały płakał z głodu a ja nie miałąm mleka w piersiach, tak długo go przy cyckach trzymałam i niemal płakałam razem z nim na tym łóżku... aż w końcu po godzinie męczarni mleko w cudowny sposób zaczęło się produkować! :-D później mleka przybyło, ale mały zbyt szybko usypiał mi przy cycy i położne non stop wmawiały mi ze on nie dojada i dopajały go mlekiem sztucznym... a kiedy mówiłam ze ja mleko mam w piersiach i żeby dały mi ściągnąć swoje mleko i podać z butelki (bo przy niej nie usypiał) to nie chciały bo według niech "zrobiłabym sobie krzywdę, bo mleka zaczeło by być za dużo... w końcu zabroniłam dopajania i przystawiałam małego co godzinę. i w końcu mały zaczął przybierać, a laktację mam do dzisiaj i ani razu nie musiałam go dopajać butelką. :tak: Laktacja to w dużej kwestii sprawa psychiczna i wymaga dużo determinacji i starań. Ale tak naprawę mało jest kobiet które faktycznie nie mogą karmić... większość może i miałaby czym jeśli zostanie dobrze poprowadzona przez połozne i lekarzy no i się nie podda za szybko. :-)



Lamiav to cos na buzi zniknęło w cudowny sposób po porodzie :szok: przestałam się zupełnie do fretek dotykać i nic nie ma -choc nie wiem czy to zadziałało czy coś innego. Teraz niczym nie smaruję i nic nie ma...



Magda mój też ma takie dni dobroci :-p Ostatnio znowu się stara po tamtej małej "awanturce"... ale troszkę sie nasze relacje już popsuły... mam nadzieję ze się odpudują z czasem bo inaczej słabo widzę nasze małżeństwo w przyszłości...
 
Ostatnia edycja:
wiem, że dużo od psychiki zależy, wypełniałyście przed porodem "Plan porodu"?czytałam o tym w jakiejś gazecie dla mam, i tam chyba się zaznaczało jaki wybór karmienia się wybiera i czy się zgadza na dokarmianie MM
 
Miq nic takiego nie wypełniałam.... nawet mnie nikt o zdanie nie pytał... Choć zajęli się mną na porodówce niemal wzorowo! Sami zaproponowali znieczulenie, zajmowali się mną, byli bardzo mili i grzeczni. Dzięki temu wspaniale wspominam te kilka godzin w sami porodowej mimo ze wymęczona byłam.


Lamiav no właśnie nie wiem co sie stało i mam nadzieję ze już nie wróci :-p Walczyłam z tym od 3 lat a teraz nagle nic :szok:
 
wątpię, żeby pytali, robią to co im wygodniejsze
a Plany porodu istnieją, ale mało się o tym mówi, bo "ktoś" musiałby się do tego dostosować a tam zaznacza się m.in. rodzaj porodu, czy chce się znieczulenie, czy zgadza się na nacięcie krocza itp
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry