zafasolkujęodzaraz
Fanka BB :)
polecam w 100%Zafasolkuje widzę, ze Ty masz taki lezaczek na jaki ja się prawie zdecydowałam, polacasz w 100%? :-)
Nie wiem co powiedzieć :-(Donoszę że Martocha zaczęła krwawić i wysłali ją do domu bo jak to lekarz powiedział "samo się oczyści" :-( Nie zrobili jej żadnych badań, nawet Usg...
Wracając do tematu wcześniaków, to podejrzewam, ze większy stres związany jest tylko z utratą dziecka. Ja po porodzie do dnia przyjścia Łu do domu (czytaj równiutkie 7 tygodni) nie przespałam spokojnie ani jednej nocy, a połowę dni przepłakałam ze zmartwienia. Największemu wrogowi nie życzę takiego stresu.
Ale tu cisza.
Ostatnia edycja:
teraz jak zajdę w ciąże to od początku będę chodziła jak emerytka... 
U nas sie sprawdza lepiej niż leżaczek! :-)
jak bedzie burdel którego mąż nie ogarnie to teściowie posprzątają!...
Mój sie czasem zsuwa ale to trwa na tyle długo ze można zareagować... Biedny mały.... ale na pocieszenie ci powiem ze dzieci ją jak guma w tym wieku... ja mojej mamie też dwa razy spadłam... raz ze stołu - bo kiedyś przewijaków nie było - a raz z wersalki i nic mi nie jest 

nie da się jej w ogóle nastawić bo cały czas szumi i odbiornika w ogóle się nie da naładować! Ładuje się do teraz i dupa.... dzisiaj jedziemy ją oddać... normalnie prawdziwy piątek 13