reklama

Starania po raz pierwszy :)

Oj AeIreda nie ty jedna juz bys chciala miec fasolke pod serduszkiem my wszystkie bysmie chcialy juz:-( ale najwyrazniej musimy czekac:-( miejmy nadzieje ze bedzie dobrze i za chwile przyjdzie wiosna i jedna za druga bedzie sie chwalic 2 krechami i nowymi zdjeciami z usg fasolek itp
 
reklama
Idę prywatnie, bo państwowo jestem zapisana na połowę kwietnia - u tego samego gina. U niego - tak to facet - byłam tylko raz, kiedy stwierdzono poronienie i BAAARDZO mi się spodobał. Był delikatny w słowach, wytłumaczył co mogło być przyczyną, nawet mi to rozrysował na kartkach itp.

Moja mama chodzi do niego już od dawna i bardzo sobie go chwali (ja chodziłam do innej kobiety bo jakoś krępowałam się faceta) Poza tym wyczytałam na internecie że faktycznie ma bardzo dobre opinie.

Magenta też własnie o tym pisałam jakiś czas temu ze potrzebna nam zafasolkowana żeby fluidki wysyłać i dać nam troszkę wiary i nadziei...

Ael nie przesadzaj... głupie pi**y to głupie, ale na pewno nam dzieci nie zabierają... Mają po prostu swoje... ja to raczej powybijałabym dziewczyny usuwające ciąże... Nie mam nic do młodych matek które nawet przez głupote zaszły ale podjęły się tego obowiązku.
 
Ostatnia edycja:
calkiem mozliwe ciekawe ze one niczym sie nie przejmuja i daja na prawo i lewo a zachodza i dzieci maja a my wierne kochane marzace o fasolce i nic z tego nam nie chce wyjsc. moze my zabardzo sie na tym skupiamy??? a one maja to gdzies z kim gdzie i po co przeciez one nawet chyba pojecia nie maja co to przyjemnosc z kochania sie
 
spokojnie laski, któraś na pewno zaciąży, nie ma się co niecierpliwić :)

a co do TO, to ja miałam podobnie, krecha była ciągle blada i blada, ale w sumie z dnia na dzień zaczęła się robić coraz ciemniejsza, dzisiaj to już była sina

Lilly, a Tobie pewnie tempka spada przed owu, teraz powinna iść w górę!

Magenta, podejrzana coś jesteś, ale nie nakręcaj się! co ma być, to będzie :)

Aelreda, co Ty taka pesymistka się zrobiłaś????
 
Fifka ale one (choć zdarza się mały odsetek), że tak powiem bardziej myślą, którego gościa bzyknąć niż pójść i się porządnie w szkole uczyć. Taka jest rzeczywistość. Wiek dziewczyn zaciążających wciąż się obniża. W mojej gazecie lokalnej oleśnickiej czytałam, że 13latka zostanie mamą z 17latkiem! To o czym my mówimy? I tak większość, albo tych dzieci nie wychowuje, albo podrzuca do domu dziecka. A potem te dzieci muszę cierpieć przez brak odpowiedzialności u ich nastoletnich rodziców!

Julieet ja nie pesymistka, ja próbuje nóż jednak w kieszeni złożyć. Po prostu strasznie mnie drażni temat młodocianych dzieci...
 
ale ja nie mówię o młodocianych matkach, tylko cały czas mówisz, że na pewno nie zaciążysz itd ;)

co do nastolatek w ciąży, to mi to że tak powiem zwisa, niech sobie robią co chcą, nie moja to sprawa, tylko później tego dziecka szkoda
 
ale ja nie mówię o młodocianych matkach, tylko cały czas mówisz, że na pewno nie zaciążysz itd ;)
Ale nie, ja dziś tak nie twierdzę, lubię się przedrzeźniać dlatego tak piszę do Magenty! Mam nadzieję, że zafasolkowana jestem (chociaż nic nigdy nie wiadomo), mimo że jakichkolwiek symptomów na fasolkę czy @ totalnie brak!
 
reklama
Magenta też tak myślę. My się stresujemy, myślimy o tym, chcemy i być moze właśnie przez to się blokujemy. Nie ważny jest wiek, ale właśnie te wyluzowanie. Ostatnio czytałam jakiś post dziewczyny która zaciążyła w którym pisała "POŻEGNAJCIE SIĘ Z FORUM TO ZACIĄŻYCIE! Ja jak tylko przestałam o tym myśleć, pisać i się nakręcać zaciążyłam zaraz w następnym cyklu"

I przyznam ze coś w tym jest. Nakręcamy sie tu i przez to blokujemy... ale ja nie potrafię was zostawić :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry