• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

fifka ale ja sie nie nakrecam naprawde , jak dochodzi do wspolzycia nie mysle o fasolce nie mysle potem o tym przez caly cykl , poprostu zyje zyciem codziennym nie mysle o tym i czekam
 
Ostatnia edycja:
reklama
Nie było mnie przez weekend i musiałam sporo nadrobic :)

Aga_27
GRATULACJE! To musi być niesamowite jak widać już bijące serduszko! Dzięki za fluidki - przydadzą się :) No i żeby Cię tak nie mdliło bidulko :(

Co do wzrostu to u nas też "wysoko" :D Ja mam 172 cm a mój mąż równiutkie 2 metry :) Śmiejemy się, że jak kiedyś nam wyjdzie dziewczynka to będzie w siatkę grała ku uciesze dziadków - mega kibiców.

Jeśli chodzi o bliźniaki to moja babcia od strony Taty jest jedną z bliźniaczek i na tym się kończy genetyka. Za to u mnie w pracy jest coś dziwnego. Najpierw jednemu pracownikowi się urodziły bliźnięta 2 chłopców, a kilka lat później drugiemu - chłopiec i dziewczynka. Zostałam już tylko ja :) Może coś tu w ścianach jest albo jakiś azbest w dachu...

karla głowa do góry i walczymy dalej! :)

sun czekam na relację z wizyty :)
 
kwiatuszekq...hahaha, dobrze to ujelas...zimno zaczyna sie robic i juz sa efekty! ludzie przytulajcie sie czesto! :tak:

nicola...taki to proces, to zaplodnienie...musisz sie pogodzic, ze sa takie dni jak dzisiaj...niestety:-( ja cie rozumiem, chociaz do dziecka podchodzilam zazwyczaj bardzo luzno, bo nie spieszylo mi sie bardzio...niegdy nie chcialam sie poswiecac dla dziecka i nie zajmowac sie soba, tylko poswiecic sie staraniom...ale jak kolejny raz oddalaja moj transfer to powiem szczerze, ze juz mnie trafia, wiec wiem o czym mowisz...ja testow tez troche w zyciu zrobilam, ale mysle zawsze, no trudno, nie moja kolej i czekam...
kochanie ja wiem, ze w koncu kiedys my w2szystkie bedziemy sie cieszyc z II kreseczek, ale z zupelnie niewiadomych powodow musimy najwidoczniej uzbroic sie w cierpliwosc
przyklad Sun, daje nadzieje!

Fifka...tule cie:* ale dobrze, ze @ przylazla, to niech szybko spada i zaczniesz moze troche spokojniejszy nowy cykl:tak:

Sun...zaciskam && bedzie ok!
 
reklama
nicola...oczywiscie nikt cie nie zmusi do wiary, bo tak sie nie da...i nawet jak ci teraz powiem, ze musisz wierzyc, to i tak ci to nie pomoze i ja to wiem.
mysle, ze po prostu musisz dac sobie czas teraz na placz, zalamanie chwilowe...nic z tym nie zrobisz.
gdzies gleboko i tak masz na pewno duzo wiary i sily do walki, tylko teraz po kolejnej porazce po prostu ci te checi uciekly, ale uwierz mi, ze to powroci i po pewnym czasie znow bedziesz chciala walczyc o to swoje marzenie...
takie upadki sa potrzebne, zeby zebrac sily, wstac i jeszcze mocniej wiedziec czego sie chce!
tule :*:*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry