reklama

Starania po raz pierwszy :)

Kat
Trzymam kciuki by było dobrze :)

A ja jakoś staram się ostudzić w myśleniu o 'bachorku' ;) bo zaczęło do mnie powoli docierać, że może się okazać, że to takie nie hup siup.
Przede wszystkim widzę, że moje ciało nie funcjonuje w 100% tak jak się spodziewałam. Bo oczywiście w swej naiwności myślałam, że ostawię pigułki i będzie super... a tu cykle 34 dniowe. Podejrzewam, że ten obecny też będzie długi, bo jeśli testy owu nie kłamały, to owulacja była ok 20dc... ałć.
Jest jeszcze drugi temat, ale chyba nie jestem jeszcze gotowa o tym pisać.
No nic, zgodnie z ustaleniami z moim słonkiem, do końca roku na luzie się bawimy, a jak nic nie wyjdzie, to zaczniemy myśleć. Szkoda tylko, że mężczyźni zapominają, że my nie potrafi wyłączyć myślenia tak jak oni i udać się do naszych nothing box ;)
(jeśli ktoś nie wie jeszcze co to nothing box, to koniecznie obejrzeć to Czym się różni mózg kobiety od mózgu mężczyzny? - YouTube )
 
Ostatnia edycja:
reklama
Vin, ja w ogole nie ogarniam, jak mozna nie myslec o dziecku, jesli sie podjelo decyzje o jego poczeciu i "chceniu". No sorry, ja bym tak nie potrafila, bo nawet jesli odstawie testy, wykresy i inne duperele, to przeciez kwas foliowy trzeba brac, nie? Bez kwasu nie ryzykowalabym - moj maz nie ma starszej siostr wlasnie ze wzgledu na wady, jakie powstaly w wyniku niedoboru kwasu. Takze jesli ktos mi mowi, ze "dal sobie na luz" i nie ma nadziei, to mu zazdroszcze. Ja tez sie nie cisnieniuje, ale mam nadzieje - to nie wiem, czy to nakrecanie sie, czy nie.

Dziekuje za kciuki, moze bedzie - jesli nie bedzie, to trudno, ale lepiej by bylo, zeby bylo dobrze ;))))
 
Nie wiem co jest grane, ale miałam rano plamienie,a przez cały dzień ani kropli krwi. Ratunku!

Sat masz rację, trudno przestać się starać, moim zdaniem to oznacza zabezpieczanie się. Kwas bierzesz i tak i zawsze masz gdzieś w tyle głowy,że czekasz,żeby okres nie przyszedł. Dlatego jeśli ja mam się starać,to bez wykresów itp. będę bardziej zdenerwowana, bo będę wiedziała,że nie panuję nad niczym. A tak w chwili paniki zerkam na wykres i wiem wszystko. Kochana - masz granicę okresu 2 razy :P
 
Ostatnia edycja:
Ależ oczywiście, że w jakiś sposób o tym myślę, ale chcę się ostudzić w wyczekiwaniu, że to już już.
/Zresztą podejrzewam, że jak minie 29dc to i tak zacznę świrować, ale wolałabym na spokojnie...

Co do brania kwasu foliowego to dla mnie banał. Bo ze względu na niedobory magnesu i potasu jestem przyzwyczajona codziennie coś łykać,
kiedyś w minikosmetyczce nosiłam magnez i potem i antykoncepcje, teraz w miejsce pigułek wkładam kwas foliowy.
Oczywiście piję też mniej alkoholu i staram się nie dźwigać. Wszystko w trosce o przyszłą dzidzie. Ale na razie nie chcę myśleć, że tu już, że to ten cykl i tak dalej, bardzo bardzo świruję wtedy.
Mogę się Wam tez przyznać, że jak myślałam, że mam owulację to przytulanie się nie było też aż tak dla mnie ekscytujące, bo gdziesz w tyle głowy coś mi brzęczało, że to teraz... i że może to dziś i .... AAAAA :) nie potrafię odłączyć mózgu, a niestety myślenie nie pozwala odpłynąć tak jak lubię :)
A jak tego nie ma, to wszystko jest super :)

Magda
z niecierpliwością śledzę, co się u Ciebie dzieje i trzymam kciuki oczywiście :)

Kat
A Twój dzisiejszy news, bardzo mnie ucieszył :) teraz pozostaje mi tylko życzyć Ci nowego lokatora w brzuszku :)
 
Magda nie wiem czy miałam owulkę, testów nie robiłam, liczę się z tym, że kilka pierwszych cykli po odstawieniu tabsów mogę mieć bez owulki. Na wykresie zaznaczyłam sobie dni płodne, które podpowiadał mi suwaczek ale w sumie o kant d**y można to potłuc bo suwaczek "myśli", że moje cykle są 30dniowe a aktualnie są niewiadomo-ilo-dniowe :)

Sat wiem, wiem, staram się uzbroić w cierpliwość ale ja to w gorącej wodzie kąpana jestem, ech... tłumaczę sobie sama jak krowie na rowie, że muszę poczekać, że najpierw wszystko musi się ustabilizować, że jak bym teraz zaszła a hormony będą szaleć to mogę poronić itd. Teoretycznie to ja wszystko rozumiem, no ale teorią teorią ale jak znów zobaczyłam I kreskę to mi się ciut smutno zrobiło...

Pyscek @ powinna przyjść ok 12 listopada (wtedy był 30 dc). W tamtym miesiącu też tak było, że termin @ daaawno minął (ok 1.5 tygodnia mi się spóźniała), poszłam do Gina, Lokatora nie było więc dostałam Luteinę pod język na wywołanie @ i w tym miesiącu pewnie mam powtórkę z rozrywki

Vin kapitalne to jest, oglądałam już wcześniej kilkanaście razy ale z chęcią sobie przypomniałam.

mam pomysł- grupowo wrzućmy na LUZ! co ma być to będzie!
 
Ostatnia edycja:
Karola
Ja dziś miałam wyjątkowo myślący poranek i chyba na razie się uspokoję, bo przecież do niedzieli (oczekiwany@) i tak nic nie wyczaruję ;P
A Tobie polecam, tak bez świrowania zamów te testy owu na allegro, żeby rozaczić swoje ciało. Ja przynajmniej dzięki temu spodziewam się @ o tydzień później niż klasyczne 28dni, bo skoro ow, była w 20... :)

A dziś moją ulubioną piosenką jest MAREK GRECHUTA - Dni ktorych nie znamy - YouTube

:)
 
Dobry wieczór !
Ja dzisiaj cały dzień sie dręcze róznymi obawami i watpliwosciami oraz niemoge nadziwić sie własnym roztargnieniem i głupota blondynki.
Wczoraj po południu lekko kuło i pobolewało mnie w okolicach macicy i jajnika prawego ale nic wielkiego napewno to niebyly bóle okresowe. Rano wstałam a na wkładce dość gruba i bardzo wyrazina smużka swierzej krwi (nie zadne plamienie jak zawsze2-3 dni przed @) poźniej cały dzień praktycznie zero sladów czego kolwiek lekie pobolewnie w podbrzuszu opcjie sa trzy i niewiem która najbardziej prawdopodobna
1) okres ale to by byl bardzo krótki cykl dopiero 22 drugi dzien ale np w czerwcu mialam cykl 24 dni ( wtedy miałam stres) wiec wszystko mozliwe, jednak brak typowych bóli
2) druga opcja naj optymistyczniejsza to plamienie implantacyjne wsumie to już 8 dzień od prawdopodbnej owulacji ale niewiek kiedy była dokladna
#
3) trzecia opcja jest żenująca moja głupota mianowicie wczoraj kupilam sobie nowy probiotyk kwasu mlekowego biore juz od jakiegos czas z zalecenia lakarz kupilam inny niz poprzedni i wczoraj wieczorem zapodałam dowcipnie jak zawsze dzisiaj dopiero przeczytalam ulotkę a to są doustne kapsułki:baffled: TAK JESTEM BLĄDYNKĄ nie tylko kolorem włosów I tak się zastanawiam czy to moglo spowodować obecnosc porannej krwi

Proszę powiedzcie jakie jest wasze zdanie

Wiem ze najprawdoodobniej odpowiedzi uzyskam za kilka dni zalerznie jak sie sytuacja rozwinie ale męczy mnie to strasznie
 
reklama
All ech, nawet mi nie przypominaj o dentyście, zbieram się od miesiąca i nie mogę się zebrać, mam jednego zeba do leczenia ale pniecznie boje się dentystów i odwlekam to ciagle... tak wiem, wiem, przed ciążą powinno się wyleczyć wszystkie zęby no ale co ja poradzę, że tchórz jestem? :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry