• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Staram sie nie myslec i zatracam sie w ciazy mojej przyjaciolki. Jest w 4 miesiacu i mam wrazenie,ze ja mam wieksza wiedze niz ona. Smieje sie,ze to ja prowadze jej ciaze :) paradoksalnie mi to pomoglo po stracie. Mialysmy ok 2 tyg roznicy.
 
reklama
Danutaski Ty sie nie wyglupiaj tylko wypoczywaj i nabieraj sil!!!!!!!!!!
Musisz dbac teraz wyjatkowo o siebie, zeby wszystko wrocilo do normy, a na to potrzeba czasu. Kiedy masz kontrolna morfologie do zrobienia???

Magda po stracie rozne rzeczy pomagaja, my po stracie Sary myslelismy tylko o tym, zeby zaciazyc jak najszybciej... to jak najszybciej troche potrwalo dluzej niz myslelismy, ale widocznie wczesniej nie bylam gotowa.
A teraz setki razy dziennie moj sie dopytuje czy dobrze sie czuje itd. wstaje w nocy do wc, budzi sie i czuwa dokad nie wroce... a ja na spiocha leze wracam i znow spie... to co nas spotkalo pozostawia slady i czasem wraca do nas jak bumerang... ale to normalne, jestesmy ludzmi i raczej dziwne by bylo gdyby nie wracalo ;-)

a wlasnie mama Malej Ksiezniczki dostala wczoraj pierwsza porcje tabletek poronnych i ze zdziwieniem mi sie zali, ze tak ja bardzo brzuch boli po nich... wczesniej robili zabiegi, wiec budzila sie moze z lekkim bolem brzucha i krwawieniem (nie wiem bo nie mialam)... a teraz musi sama poronic...
 
Myszko najlepsze jest to że nikt mi nic nie powiedział na temat kontrolnej morfologii, planowałam sobie sama zrobić w tym tygodniu. W necie wyczytałam że warto karmić z gorączką bo przekazuję Ninie naturalne przeciwciała, jak się zrobi jakaś normalniejsza godzina to zadzwonię do położnej dopytać się co i jak robić, mam nadzieję że apap zbije gorączkę!
 
Danutaski ja tez mysle, ze jestes po prostu zmeczona i organizm sygnalizuje to. W koncu porod to ciezka praca i pewnie jest bardziej wypoczetym po robocie w kamieniolomie. Postaraj sie odpoczac, polez z Ninka w lozeczku i zrob sobie wagary od pracy.

Myszko smutne to jest, ze jedna pragnie dziecka i stara sie czasem baaaardzo dlugo, a inna nie chce...A nie dalo sie jej przekonac, zeby moze urodzila i oddala dziecko do adopcji?? Jest tyle par co czeka...ech...
 
Danutaski ja mlodego karmilam z 39,5° mialam ropien okolo migdalkowy ze szczekosciskiem, bralam antybiotyki i dalej karmilam.
W efekcie moj maly nie mial nigdy anginy, wiec tym sie nie martw. Martw sie skad to sie przypaletalo?? bo goraczka sama z siebie sie nie bierze, moze mialas kontakt z jakims prychajacym typem?? i Ci podrzucil jakiegos wirusika...

Ja jak tylko widzialam, slyszalam, ze ktos smarka , kicha, kaszle... w drzwiach mowilam jak wyzdrowiejesz to wtedy zapraszamy!!! bez wyjatkow kto to byl.



Kicia ten jej mezus by nigdy sie na to nie zgodzil... ona musi wszedzie juz teraz latac z dwojka sama, a z trojka to nie wiem jakby dala rade... ten jej mezus to pieprzony troll, w zeszlym miesiacu kupil bubla laptopa za 700, w tym do 3 abonamentow dobral 4-ty z iphonem... a dzieci bez butow i reszty...
do tego ostatnio zaczal popijac i drzec ryja po nocach... a o pojsciu do pracy nawet nic nie mow, ledwo oczy otworzy zezre i albo komputer albo spi... a jak idzie na dwor (ostatnio ze 2 miechy temu) z dziecmi to Mala siedzi w wozku i opiekuja sie nia inne dzieci, a on pije piwko pali papieroska i gada z kim popadnie byle dziecmi sie nie zajac.
Ona sama tacha worki po 10kg i do tego ma 2 dzieciaki w komplecie do prowadzenia.

Nie lubie i nie usprawiedliwiam aborcji ale w jej przypadku to mniejsze zlo... wierz mi.


Pewnie okrutna jestem, ale nie jest mi jej zal nawet... nie jestem w stanie zrozumiec dlaczego sie nie zabezpieczala wiedzac jaka ma sytuacje...
 
Ostatnia edycja:
Myszko rozumiem decyzje tej facetki aczkolwiek bylo tez inne wyjscie, no, ale skoro mezulek byl absolutnie przeciw...coz...
zawsze myslalam, ze jestem tolerancyjna, le chyba nie lubie muzulmanow:-(
 
Przecież ta kobieta mogłaby się zabezpieczać albo na stałe coś zrobić i nie martwić się ciążą.

Danu - Kochana, trzymaj się i walcz :) Przy dzidziuli ciężko jest odpocząć, a świeżo upieczone mamy często chcą być perfekcyjne i zaniedbują siebie.
 
reklama
Myszko - Ty i tak dużo robisz. Chociaż dla Ciebie to tylko trochę poświęconego czasu, to dla niej może okazać się czymś wielkim. Zobaczy jak można żyć i jak wygląda prawdziwa rodzina.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry