• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
U mnie też jeszcze obiad z niedzieli. Wczoraj były tatusiowe gołąbki a dzisiaj będą schabowe. Muszę tylko zejść po karmę i sianko dla świnka- biedny aż szczeble klatki ze złości gryzie,że nie ma świeżego. A potem będę warować bo ma przyjechać facet wymierzyć drzwi zewnętrzne. Latem jakoś ich stan nie dokuczał ale teraz przeciągi jak nie wiem. Zastanawiam się jak poprzedni właściciele mogli tak 5 lat mieszkać.
Jeśli chodzi o tą aborcję to i tak jak się sama nie oczyści zrobią jej zabieg. Strasznie się czyta takie historie na wątku starania po straconej ciąży...życie jest pokopane :-(

A wiecie co mój Te wczoraj powiedział? Że z przytulanek może coś wyjść. Jak wtedy zaszłam w ciążę, to powiedział mi: Kochana, z tego będą dzieci!. A ja oczywiście,że po owulacji już i dupa, nie będzie - a jednak się sprawdziło. I wczoraj podobno wyczuł podobną konsystencję tam w środku :) No i jak to skwitował? "Kochanie, niepotrzebne Ci testy owulacyjne, temperatura i inne pierdoły, ja Ci powiem, kiedy będą płodne!" Hahaha jasnowidz, ale fajnie byłoby,gdyby tym razem też miał rację :)

Magda u nas była podobna sytuacja. Może nie słowo w słowo ale mojemu się udało więc trzymam kciuki by i Twój miał rację :)
 
reklama
to nie tak...nauczyłam się żyć po tym co się stało. Czasem wraca,zwłaszcza teraz gdy zbliża się termin. Ale życie toczy się dalej. Teraz cieszę się z każdego kopniaka jaki zaserwuje mi Wojtek ;-)widać tak miało być.Wierzę, że wszystkie doczekamy się zdrowych maluszków i nasze cierpienia zostaną nagrodzone.

Naszła mnie ochota na ogórkową- na szczęście mam wszystko w domku więc wyjęłam kawałek mięska z zamrażalnika i będę gotowała, mniam mniam.
 
Magda u nas była podobna sytuacja. Może nie słowo w słowo ale mojemu się udało więc trzymam kciuki by i Twój miał rację :)

Mój tym razem był ostrożny,powiedział,że może coś z tego być, a ostatnim razem,że na 100% będzie ciąża :) Albo widzisz różnicę,albo boi się mnie nastawiać.


P.S. Myślicie,że granica wyższych temp. dobrze wyznaczona? Czy powinnam poczekać?
 
Ostatnia edycja:
Wiecie, może wtedy mu się fartem jakimś udało :P Teraz powiedział,że wilgotność i konsystencja najbardziej zbliżona do tej, gdzie zaszliśmy. Ja wtedy się z niego tak śmiałam,jak mi oświadczył, że na 100% będzie ciąża, a potem było mi głupio,że on wyczuł nie ja :P
 
reklama
Magda no to trzymam mocno kciuki na II &&&&&, ma facet nosa:-D

Danutaski szybko wracaj do zdrówka, ja kilka dni po 2 porodzie dostałam takich dreszczy że cała sie dygotałąm, jakbym jakiś atak miała, dopiero jak mnie M mocno przytulił i trzymał to przeszło, odpoczywaj, a Ninka prześliczna, całusy dla malutkiej

Myszko dobrze że księzniczka ma Ciebie, ja chyba nie byłabym tak wyrozumiała wzg jej mamy, no i doczytałam o problemach z brzuszkiem, oby te dolegliwości już Cię nie męczyły, i ten misiak suuper


Nanu ja póki co też się boję cokolwiek kupić,ale później sobie to odbije.


Mnie dzisiaj znowu coś mocniej mdli, w końcu zniosłam swoje stare ciuchy ciązowe, za dużo nie ma ale zawsze coś , no i oliwki zaczęłam używać.
Na weselu było fajnie, potańczyłam sobie, a kuzyn M jak już był trochę wstawiony to mu powiedział ze trojka dzieci przede wszystkim:-D,sam ma trójkę więc wiadomo ( a nikt jeszcze nic nie wie;-)), czekam do kolejnej wizyty u gin za 2 tyg, wtedy sie zacznie 2 trymest i mam zamiar wyeksponować swój brzuszek, już teraz jakby ktos zobaczył to nie było by wątpliwości ze to ciąza.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry