• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Myszka, słodki ten pluszowy kombinezonik, mam podobny ale w ecru a ten to chyba biały, tak?

Danutaski, dziewczyny mają rację- przemęczenie robi swoje... Za bardzo zabiegana jesteś, choć wiem że łątwo powiedzieć, bo przy maleństwie nie da się nie biegać :-p Ja też non stop na nogach, pierwsza wstaję i ostatnia kładę się spać. Czuję że mam przyspieszony metabolizm :-D

A dziś mieliśmy kolejną wizytę położnej, no i przywiozła ze sobą wagę by sprawdzić jak przybrała Lidia. No i po 24 dniach życia moja córcia waży 4150g ! WOW...Ależ się upasła ;-)
 
reklama
Witam, nie mialam kiedy was nadrobic a naskrobalyscie mnustwo :szok:

Bylam dzisiaj u gin... nie wiem czy to dobre wiesci czy nie, ale narazie mam byc dobrej mysli. Jest pecherzyk odpowiadajacy 5tydz3dzien (z wyliczen moich i gin wychodzi 6tydzien) ma on 8mm, jest tez slabo widoczny pechezyk zoltkowy z echem plodu.
Kolejna wizyta za tydzien zeby bylo jasne czy jest wszystko ok, czy mamy sie martwic. Ja i tak mam zamiar isc na bete jutro i w piatek wiec bede wszystko wiedziala juz w piatek wieczorem :)
Termin porodu na 1 czerwca :D
 
Ostatnia edycja:
No oby sie nie mylil :-)

ja chyba jednak bede musiala ruszyc cztery litery po chlebek i buleczki, bo po jogurcie tylko mi apetyt wzrosl :-D


Zapominajko, bo u nas tez aborcja nie jest do konca legalna i nie chca robic... chyba, ze masz wyjatkowa sytuacje... ale czy maz troll, nierob itp, itd sie pod to kwalifikuje to szczerze nie wiem.

No tak, to wiele wyjaśnia...

Witam, nie mialam kiedy was nadrobic a naskrobalyscie mnustwo :szok:

Bylam dzisiaj u gin... nie wiem czy to dobre wiesci czy nie, ale narazie mam byc dobrej mysli. Jest pecherzyk odpowiadajacy 5tydz3dzien (z wyliczen moich i gin wychodzi 6tydzien) ma on 8mm, jest tez slabo widoczny pechezyk zoltkowy z echem plodu.
Kolejna wizyta za tydzien zeby bylo jasne czy jest wszystko ok, czy mamy sie martwic. Ja i tak mam zamiar isc na bete jutro i w piatek wiec bede wszystko wiedziala juz w piatek wieczorem :)
Termin porodu na 1 czerwca :D

Ja uważam, że to bardzo dobre wiadomości. Młoda ciąża, więc niewiele widać. Ja dlatego poszłam dopiero w 8 tygodniu.
 
Mamuska no to Lidia ladnie przybiera:-) dobrze niech je i rosnie zdrowo. Tak ten jest bialy. Mam nadzieje, ze kwiecien juz bedzie ladny.

Lenka wyrozumiala?? Mnie szkoda tego anioleczka, ale wiem i widze to kazdego dnia, ze tak bedzie lepiej. Mala spi sobie slodko w naszym lozku, bo mama poszla do lekarza a ojciec...szkoda gadac. Wstanie za jakiey 30-45 min to zje obiadek, a potem pobawi sie z Tomkiem...ktorego uwielbia. Juz nawet nasz kot chodzi do niej sprawdzac czy spi :-D
Jest u nas jak czlonek rodziny, ale zna zasady i wie kiedy sie bawimy, a kiedy czas na powage;-)
 
Mamuska no to Lidia ladnie przybiera:-) dobrze niech je i rosnie zdrowo. Tak ten jest bialy. Mam nadzieje, ze kwiecien juz bedzie ladny.

Lenka wyrozumiala?? Mnie szkoda tego anioleczka, ale wiem i widze to kazdego dnia, ze tak bedzie lepiej. Mala spi sobie slodko w naszym lozku, bo mama poszla do lekarza a ojciec...szkoda gadac. Wstanie za jakiey 30-45 min to zje obiadek, a potem pobawi sie z Tomkiem...ktorego uwielbia. Juz nawet nasz kot chodzi do niej sprawdzac czy spi :-D
Jest u nas jak czlonek rodziny, ale zna zasady i wie kiedy sie bawimy, a kiedy czas na powage;-)
 
Ona to ma to chyba dobre wiesci!

Myszko jakie to przykre, ze to Wy tworzycie jej namiastke normalnosci..w sensie, ze rodzice jej nie gwarantuja prawdziwej rodziny.

Kochajaca mama to grubasek ci rosnie?? hehehe, zartuje oczywiscie, dobrze, ze przybiera znak, ze wszystko ok. A jak ty sie czujesz? doszlas do siebie juz? napisz jak ci mija dzien z Lidia i wsadz jakies zdjatko (moze byc na bocianie) :)
 
mi nie chodziło o Twoj stosunek do małej, akurat to popieram, dobrze że mała ma Was, ale nie wyobrażam sobie teraz gdy jestem po stracie i w ciaży że przychodzi do mnie babka i mówi o aborcji i do tego że ją boli, nosz kurna:crazy:
chociaż z drugiej strony jest mi jej trochę szkoda, nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego to robi , dla mnie nie ma usprawiedliwienia, ale jak sobie pomyśle o jej facecie,sama z siebie się w takiej sytuacji nie znalazła ale niestety sama została, i myślę ze religia nie ma tu nic do rzeczy, facet to zwykły sku*&%$
 
Ona, gratuluję:-)
Kochająca Mamo pieknie Córcia rośnie :happy2:karmisz piersią?
Danutaski mam nadzieje że czujesz sie lepiej.
Lenko mam podobne zdanie do Twojego jeżeli chodzi o mamę Małej Królewny...zastanawiam sie nad tą kobieta Myszko i tak sobie mysle co bedzie jak ona znowu zajdzie w ciąże i znowu.....może uda Ci sie z nią pogadać na temat antykoncepcji? Wnioskuję że sie przyjaźnicioe skoro tak świetnie zajmujesz sie jej Córcią. Kurcze żal mi ich i małej i matki...oby jej zycie sie tak ułozyło by nie musiała już nigdy podejmowac takiej decyzji:no:
 
reklama
Kaso przyjaznieniem sie, tego nazwac nie mozna. Ja po stracie Sary najpierw nie moglam patrzec na dzieci, potem nie moglam sie powstrzymac od mrugniecia i usmiechu. I tak zaczela sie znajomosc z Mala. Najpierw zabawa w oczka, potek chwile w wozku, a po pierwszym spacerze juz do nas pukala...teraz juz siegnie dzwonek wiec dzwoni.
Mama malej nie ma tu nikogo, nawet kolezanek zeby sie wyzalic, wiec ja jej slucham i stad znam jej sytuacje. Szkoda mi jej, bo wiem ze wszystko musi zrobic sama znikad pomocy nie ma, a mala jest tak kochana i bezproblemowa, ze to sama przyjemnosc.

Lenka mnie wszystkie obrazliwe slowa na fqcetow wydaja sie zbyt lagodne na jego okreslenie...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry