• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
dziewczyny to fakt ja na korzonki to stękałam 2tyg jeszcze Alan był malutki nie mogłam go rano z łóżeczka wyciągnąć taki ból łzy mi się lały przy każdej czynności nanu będzie dobrze trzymam mocno &&&&&&&&&&&&&&

nanu byłaś już u ginka??? jak tam?
 
Ostatnia edycja:
No to z dzidziolem wszystko ok,sluz tez wg gin juz bez zastrzezen,serducho wali ok 180 uderzen,kosmowka sie nie odkleja,krwiaka nie ma,szyjka ok.... generalnie wszystko gra,mam wziac ciepla kapiel zeby rozluznic wszystkie koncowki nerwowe,na cito robilam morfologie,mocz i te watrabowe cuda... wyniki jeszcze dzis beda u gin,mam do niej zadzwonic ok 19...
 
No to z dzidziolem wszystko ok,sluz tez wg gin juz bez zastrzezen,serducho wali ok 180 uderzen,kosmowka sie nie odkleja,krwiaka nie ma,szyjka ok.... generalnie wszystko gra,mam wziac ciepla kapiel zeby rozluznic wszystkie koncowki nerwowe,na cito robilam morfologie,mocz i te watrabowe cuda... wyniki jeszcze dzis beda u gin,mam do niej zadzwonic ok 19...


Nanu kurcze współczuje bólu korzonków, świetnie że maluszek ma sie ok:tak:
 
Nanu to teraz nic tylko musisz sie cieplo nosic na pleckach, zeby nie lapaly Cie bole za czesto, oby wcale :-)
powiem Ci ze na korzonki jak juz je wygrzejesz i bedziesz sie pilnowac zeby nie zawialo to powinno byc lepiej niz z cholernym worem ^^
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry