• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Oj Myszko, przecież ja staram się jak mogę myśleć pozytywnie. Ale na sny wpływu nie mam.. A 3,5 miesiąca to chyba trochę za mało, żeby całkowicie pogodzić się z taką stratą..

Kaso - kciuki trzymam i za Ciebie! I gratuluję dziewczynki :)

Zapominajko, pierwszy trymestr się kończy to i mdłości powinny ustępować :) Piszę powinny, bo mnie męczyły do piątego miesiąca.. ;)
 
reklama
kaso super wieśći cieszę się ze z dzidziolkiem wszystko dobrze:-)suana wydaje mi sie ze mamy wpływ na sny zazwyczaj jak cos nam zaprząta głowę dużo myślimy to potem w połączeniu śnią nam się różne dziwactwa,już nie raz to przerabiałam:tak:

Dziewczyny dzisiaj ma jakiegoś lekkiego dołka podbrzusze od kilku dni pobolewa myslałam że owulka a tu żadnego skoku na wykresie ajj wszystko pokićkane jest...:-(
 
Ostatnia edycja:
Angel im wiecej sie wslu****emy tym mniej slyszymy ;-)
moze owu nadciaga, a moze juz byla... loteria ale mam nadzieje, ze z pozytywnym finalem :-)


Suana kazda z nas potrzebuje indywidualnie czasu na nauczenie sie zycia z bagazem doswiadczen jaki mamy. Pogodzic sie to moze zle slowo, ale nauczyc sie z tym zyc mozna i wiemy to wszystkie tutaj. :-) Glowa do gory i postaraj sie nieodliczac czasu, wtedy idzie szybciej i latwiej ;-)
 
Myszko, wierz mi że naprawdę z dużą dozą pozytywnego nastaienia podchodzę do tej ciąży. Wszystko jest dużo lepiej niż było w poprzedniej i naprawdę wierzę w swoje do 3 razy sztuka.
To że się strachu najadłam na początku tego tygodnia też uważam za normalny objaw. Bez względu na to czy mamy na coś wpływ czy też nie, nie jesteśmy mutantami bez uczuć i jeżeli strata zdarzy się którejś z nas po raz kolejny to nie przejdzie obok tego obojętnie. Pewnie że nie można świrować i ja tego nie robię - ale sen jest sen... przyśnił się i nie był przyjemny, ot tyle!
 
mysia masz rację nawet jeśli się w tym cyklu nie uda to i tak niczego nie zmieni bo będę dalej walczyć o dzidziolka:tak:po trupach do celu...:-) mogę być przed owulką ale nie powiedziane że zajdę.Zobaczymy mierzę dalej;-) Dziękuję mysia:*:*
 
HA! Korzystam z aplikacji na telefon i własnie odkryłam, ze mogę sobie wykres zrzucić na kompa, oto i on:
ovuview-cycle-2012-09-17.jpg

Myszko, masz rację ze trzeba myśleć pozytywnie - dlatego nie poddaje się robię co mogę, żeby przygotować się do kolejnej ciąży i mam nadzieję, ze tym razem się uda. A że czasami mi smutno - to chyba naturalne, prawda?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczynki nie wiem czy mnie dobrze zrozumialyscie... owszem chwile zadumy, zawieszenia i chwilowy smutek sa normalnoscia. Mnie chodzilo raczej o schizy i jazdy jakie sobie czesto same fundujemy, niepotrzebne nikomu rozmyslania ;-) a powinnysmy jak najwiecej myslec pozytywnie :-)
Czego wszystkim z calego serducha zycze :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry