Dzięki Wam Dziewczynki za wszystkie słowa. Tak troche lżej, gdy się wie, że ktoś przez to samo przechodził czy przechodzi , a juz jak widać szczęśliwy finał! To juz w ogóle balsam na serce. No nic, jak teraz nie wyjdzie to douczona zacznę obserwację w przyszłym cyklu. A to już za tydzień, więc jakoś wytrzymam. jestem zaopatrzona w termometr, testy owulacyjne i mikroskop owulacyjny. Czy miałyście kiedyś do czynienia z tym ostatnim? Ja pierwszy raz w tym cyklu używałam i chyba źle, bo dopiero dzisiaj ze śliny wyszły mi liście paproci. Ale chyba wiem dlaczego- rozmazywałam kroplę śliny a trzeba ją zostawić jak jest. Tylko dlaczego jeszcze są te paprotki? Jak od owulki minęło 3-4 dni? I jeszcze mam pytanie - temperaturę generalnie mam niską, w I fazie 36,2, bywało i niżej a w drugiej tym razem 36,4 czyli słabiutki wzrost o dwie kreseczki, no góra trzy. Czy to nie za mało? Wcześniej nie prowadziłam obserwacji, pierwszy raz w tym cyklu.
Trzymam kciuki za te, które ich potrzebują, przytulam te które tego potrzebują.