• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
JESTEM!!! :-)
Cała i zdrowa!
Niestety nie pojedzdziłam na maksa bo M. zerwał torebkę stawową 5tego dnia wyjazdu. Więc połowę urlopu spedziliśmy pijąc, jedząc i śpiąc :)
Jestem wypoczęta i dość optymistycznie nastawiona. Okres jak w zegarku- zauważyłam że zaczął mi się powoli cykl skracać- bo oznacza krótsze czekanie ;p
Widzę że wróciłam w sam raz na WIELKIE emocje związane z Martą :))
 
reklama
Alez emocji dzisiaj!
My wracamy z marketowej wyprawy, mebli lazienkowych nieznalazlam wiec pewnie zamowimy te co w necie znalazlam... kupilam wolowinke,jutro bedzie uczta,koreanskie bulgogi:) mniami!
 
Gatto, Ty masz jeszcze czas! Więc póki co ciii... ;)

Martoocha wlaśnie zauważyłam, że mamy bardzo podobny staż małżeński. Nam 15.01 stukną 2 lata. Choć razem jesteśmy znacznie dłużej, bo prawie 9. Co was skłoniło do ślubu w zimie? My mieliśmy w górach i mieliśmy ogromną nadzieję na śnieg-niestety nie było ;)
 
Marta sama zaraz sie przekonasz, ze matka potrafi;-) duzo zdrowka dla tatusia, niech szybko dochodzi do siebie:-)

Wiem, że matka potrafi ale ona będzie nas miała oddalonych od siebie o 160km, w dodatku bez prawka i auta.

Ale pojedliśmy ;-) a Wojtuś fika jak szalony. Niech jeszcze chwilę poczeka bo jutro na obiad ma być biały barszcz i kluski ziemniaczane- bardzo mi się tego chce. A wiadomo jak karmią w szpitalach...
 
Martoocha dobrze, że wróciłaś cała i zdrowa, szkoda tylko że tego samego nie można powiedzieć o drugiej połówce! Fajnie, że pomimo kontuzji nie nudziliście się i spędziiście zabawowo czas!

Marta postaraj się podejść do zbliżającego się porodu spokojnie. Takie skurcze przepiwiadające i przygotowujące mogą się powrarzać. Ważne są trzy rzeczy żeby udacć sie od razu do szpitala jak odchodzą wody w innym przypadku należy wnikliwie obserwować ciało i pamiętać o tym, że jeżdżenie do szpitala nawet kilkukrotne na tym etapie to żaden wstyd a tylko dbałość o zdrowie swoje i dzidzi:). Martuś i w każdej sytuacji teraz staraj się zachować spokój i trzeźwość umysłu bo mężczyźni naprawdę różnie reagują :)
 
Gatto, Ty masz jeszcze czas! Więc póki co ciii... ;)

Martoocha wlaśnie zauważyłam, że mamy bardzo podobny staż małżeński. Nam 15.01 stukną 2 lata. Choć razem jesteśmy znacznie dłużej, bo prawie 9. Co was skłoniło do ślubu w zimie? My mieliśmy w górach i mieliśmy ogromną nadzieję na śnieg-niestety nie było ;)

HEhe- po :
1. zaręczyliśmy się w lutym i nie chcieliśmy czekać dłużej niż rok na ślub.
2. Zależało mi na Światecznej, śniegowo- choinkowej atmosferze
3. Wolę temperaturę 0'c niż 30'c (biorąc pod uwage garnitur i suknie)
4. niższe ceny (sali, itp.)
5. chcielismy poelciec do Tajandii na podroz poslubną w lutym :)- to najlepsza pora

To by było chyba na tyle ;)

My zaeczęliśmy spotykać się w marcu 2004 :)
 
reklama
kurde kilka stron do przeczytania ufff dałam radę!

Marta no no noooo akcja się zaczyna :-) ale faktycznie niech Wojtus posiedzi jeszcze z tydzień, niech sobie jeszcze a mamuśce pofika. Ale kurde teraz to faktycznie ma się stresy, zwłaszcza przy pierwszym porodzie, bo człowiek nie wiem jak i co, kiedy się zacznie, jak poznać itp

myszka 3 h i już Tomek był na świecie? dość szybko :) aż się boję, bo ja do szpitala w którym prawdopodobnie będę rodzić mam godzinę drogi :-p

martooocha szczęście w nieszczęściu, skoro później tylko jedliście i spaliście to może coś z tego wyjdzie i jednak jest ten pasażer na gape :-) a jak w ogóle było, wypoczęłaś?

Malgonia Ty wiesz :* pomalutku do przodu, wszystko się poukłada :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry