Nanu juz nie dlugo mu sie skonczy;-) a powaznie my z eM poznalismy sie w grze, gramy do tej pory...tyle ze ja okazjonalnie ostatnio. Mnie akurat to nie przeszkadza, bo rozmawia ze mna, zawsze jak chce wyjsc gotowy jest przede mna...czy prosze czy nie. Czasem fajnie by bylo wyskoczyc samej na zakupy, ale szans na to brak. Samej mnie nie puszcza;-)
Myle, ze ta gra jest dla Twojego S odskocznia, Ty masz nas a on te czolgi;-)
Ustalcie moze pory dnia bez pc i tv tylko we dwoje...na wyjscie, wspolne przegladanie mebli w sklepie, nie w sieci i jakies wypady chocby na glupiego hotdoga;-) spacerek itd.
Cos co was razem interesuje, i powinno wrocic do normy:-)
A jak sie nazywaja te jego czolgi? Bo mam moich wspanialych piratow na czolgach teraz wlasnie;-) moze to, ta sama gra to bym uzyla wplywow coby mu przetlumaczyli;-)