No to jestem wieczornie, poczytałam Was szybciorem i zmykam zaraz spać bo rano pobudka o świcie znów:/

Dzień cudny za nami, cieszę się że wygarnęłam S co jest nie tak, zrozumiał - ba! nawet rację przyznał....
wrócił ze spotkania i cały dzień spędziliśmy razem, a to popychając pierdoły, a to debatując nad imieniem dla Małej, a to oglądając skoki, a to przygotowując obiad, to znowu sprzatając.... normalnie, zwyczajnie, cudnie... UFF
o 21 nieśmiało zapytał czy będę zła jak zagra - to mu po raz kolejny wytłumaczyłam,że mnie nie chodzi o to aby wcale nie grał, tylko o to żeby wrócił do granic normalności... tak więc teraz sobie gra, a ja właśnie zakończyłam pazurki:
Co poza tym? niby odpoczęłam a jednak jeszcze bym jakąś labę zaliczyła.... byle do przodu - ostatnia prosta przede mną!
Aaa -
danutaski - gratuluję postępów Ninki, to musi być niesamowite obserwować rozwój dzień po dniu - już nie mogę się doczekać!
ruchów nadal u mnie niet, kiedy masz te urodzinki?


Pytałas też o sernik na zimno - ten który robiłam wczoraj, to nic specjalnego, na szybko na bazie delecty.
Ale znam genialny przepis na sernik - jak go zrobiłam, nie było osoby która by nie mlaskała z zachwytu. Jest jednak trochę czasochłonny i kaloryczny... ale genialny w smaku więc myślę że czasem warto się skusić. Przepis na niego wzięłam z kwestii smaku:
Sernik na zimno - Przepis
mmmm - aż mi ślinka pociekła!!!
A tak na zakończenie to dzięki dziewczyny,że mogłam się wyżalić - jakoś mi lepiej było jak to z siebie zrzuciłam i jak się okazało nie ja jedna borykam się czasem z podobną sytuacją

Oby te nasze chłopy mądre jak my były
marta-l
jak marzy Ci się takie zadupie na wakacje, polecam podlasie - jeziora też są. W tym roku byliśmy tu:
GOSPODA W CHLEWIE :: kundzicze.pl -
super gospodarze, domowe jadło takie ilości że nie ogarniesz - super!!!