• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Cześć:)

Widzę ,ze Marta jeszcze nie urodziła.
Marta będę trzymać za Ciebie kciuki. W razie czego daj znać to "zmontuję bandę" i przyjadę Twoich lekarzy ustawić jak trzeba:)

Co do porodu to ja już zapowiedziałam swojej gince ,że w razie czego to trzeba by mnie było znieczulić już na progu porodówki dla dobra wszystkich a najbardziej lekarzy i położnych bo ja straszna panikara jestem:)

Już myślałam ,że nic z naszych styczniowych starań nie będzie ale wygląda na to ,że tempka poszła w górę to może mam jeszcze szansę.
 
reklama
Fuma wyglada to interesujaco:-) no czekamy teraz jak jutro:-)
Co do panikowania przy porodzie...wierz mi bedzie Ci wszystko jedno byle urodzic i miec juz malucha ze soba:-) mnie na koncu ciazy z Tomciem zgaga nieopuszczala nawet na chwile...a jak mi 6tego dnia po terminie powiedzieli, ze pobolewania i lekkie krwawienie jest normalne po badaniu wod...to tak chodzilam caly dzien;-)
Dlatego ja swoj porod licze od skurczy co 2 min, bo wczesniej niby wsio normalne;-) to co tu kalkulowac:-D
 
Kurde Marta to juz serio nie sa przelewki jedź do szpitala dzisiaj koniecznie i nie daj sie spławić. lekarze w naszym super kraju czasem bagatelizuja stan zdrowia cieżarnej. Może wywołaja poród oksytocyna i sie obejdzie bez CC.Tryzmam kciuki&&&&&


Fuma fajny wykresik:-)
 
Myszka , no tak mi właśnie mówią koleżanki,które już urodziły,to może faktycznie tak będzie:-). Na razie to jest jeszcze dla mnie wielka ,przerażająca niewiadoma. No i jeszcze te "krwawe"opowieści.Zobaczę jak do tego dojdzie.

A co do staranek to fajnie by było gdyby się udało ale jak nie to zabieramy się. do roboty w lutym:-D
 
Martuś przy takim ciśnieniu też bym jechała na izbę. Nie ma żartów, jeszcze trochę i szans na sn nie będzie... Lepiej sie trochę ponarzucać niż przeczekać! Uważaj na siebie!

Fuma &&&&&&

Myszko to ile rodziłaś?

Dziewczynki to już nic mnie nie powstrzyma od farbowania włosów! Dzięki za rady, sama to kupiłabym jakiś szampon i pewnie nic by mi na głowie nie wyszło:). W piątek kupię sobie farbę i zrobię sie na bóstwo!
 
Ile rodzilam? Tomka 3300 od 2 minutowych do olania mnie przez pierworodnego byly 3h jeszcze spacerowalam po korytarzu, Sara jeszcze szybciej, bo malutka byla...nie zdarzyli zalatwic papierkowej roboty i urodzilam na noszach pogotowia.

Najgorsze z sn jest szycie...naciecia nawet sie nie czuje o ile lekarz tak jak u mnie trafi w trakcie skurczu;-)
Szycie kurcze 45 min, od ostatniego sprawdzenia rozwarcia do odciecia pepowiny bylo cos kolo 35min. Tomasz wyszedl na 3x ;-)


Martus schody sa swietne na przyspieszenie porodu i seksik;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
jezuuu ale mam pasożyta tylko czytam i czytam i odkładam kompa, jakoś nie mam weny na pisanie.. chyba spowodowane to strachem przed środową wizytą :-p

Nanu po pierwsze, mieszkanko cud, miód i orzeszki, takie gustowne, zaplanowane z jakąś pasją, a nie tak jak nieraz się spotyka, że wszystko z innej parafii :-p

Marta nooo bierz się do dzieła i pokazuj nam tego Wojtusia w końcu!! :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry