• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dobry dzień :-)
jak tam ten Skalpel? Ja po rozpakowaniu tez się przymierzam.

Co do szkoły rodzenia chodziłam i szczerze mówiąc szału nie było. Raczej się nudziłam, ale mężowy był zadowolony.
 
reklama
a my wczoraj byliśmy na szkole rodzenia pierwszy raz.... szczerze nie mieliśmy zamiaru ale jak się okazało że można to mieć na koszt NFZ i w dodatku rzut beretem od domu to stwierdziliśmy że idziemy....
Wczorajsze zajęcia odbyły się wyjątkowo w sklepie z rzeczami dla dzieci - było o fotelikach, materacykach, wózkach i gadżetach rynkowych - co warto a co niekoniecznie...
nam się podobało - zobaczymy co będzie dalej:)

a tak przy okazji: dzień dobry! :)
 
Kochane, czy któraś z Was zna się na wynikach prolaktyny? Wczoraj robiłam i wyszło mi:

  • na czczo - 209,2 mIU/l
  • po obciążeniu - 4939 mIU/l.
To jakoś mega za dużo,tak?
 
Nanu dzisiaj się umówię do gina, a za tydzień mam wizytę w klinice. Tak się tylko zastanawiałam,czy powinnam się bać i jednak tak. Dziękuję za pomoc.
 
Magda
nie ma co się bać a ja nie lekarz - więc zacznij od niego!!!!
Najważniejsze że masz wynik a lekarz będzie wiedział co z nim zrobić żeby wam pomóc! trzymam mocno kciuki!!! :) i głowa do góry! Każdy taki wynik to krok do przodu - pamiętaj!
 
a ja mam pytanko do was, chodziłyście na szkołe rodzenia? zastanawiam się czy w ogóle będzie sens się zapisywać.

Izka ja chodziłam i trochę żałuje-może źle trafiłam. Jedyny plus z tego to fakt, że obejrzałam oddział i poznałam trochę zwyczaje panujące w tym konkretnym szpitalu. Chociaż podczas porodu i tak troszeczkę inaczej to wyglądało.

Elka szacunek za zapał do ćwiczeń. U mnie samotne zmagania w domu to nie ma opcji. Czekam na kontrolną wizytę i ruszam na zumbę. Już nie mogę się doczekać.

W ogóle zauważyłam że badanie krwi zdecydowanie bardziej boli będąc w ciąży- naprawdę. Zawsze absolutnie NIC mnie nie bolało, a teraz czasem aż się wykrzywię :-p:laugh2::confused:

Martuś zgadzam się z Myszką-wiele zależy od osoby pobierającej krew. Przy # w szpitalu jak mi zakładały wenflon (jak już doszłam do siebie gdy zemdlałam po trzech nieudanych próbach) to nic nie czułam, a przy porodzie od razu kazałam robić na dłoni i mimo wszystko bolało jak cholera. Siniaka miałam ze 3 tygodnie.

U mnie dzisiaj ze spaceru nici bo się pogoda popsuła. Niedługo przyjdzie szwagierka to wyskoczę tylko na szybkie zakupy na bazarek koło bloku. Podejdę zobaczyć czy jest już pesel małego bo mnie wkurzają w tych przychodniach. Każdy wie, że dopóki dziecko nie ma to podaje się pesel mamy ale u nas w mieście mają z tym olbrzymi problem.
 
Magda moze akurat znalazlas przyczyne, teraz juz bedzie lepiej. Zaczniesz leczenie i pewnie nie dlugo pojawia sie efekty:-)
Trzymam kciuki&&&&&&&&&&&&&&

Marta doskonale pamietam te sceny w przychodniach o pesel...a gdy juz mu nadali, to wielokrotnie nikt o to nie pytal.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry