• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Marta to Wotus ale wytrzymały, albo czeka na ciasto Danutaski ;-)

Nie doczekał się na ciasto i zadowolił się mleczkiem. Ale dużo nie zjadł, zostawił sobie miejsce na ciacho ;-)

My dzisiaj dostaliśmy w prezencie dla małego 3 pieluszki wielorazowe. Fajna sprawa :-) latem będzie jak znalazł, do tego jakaś koszulka i będzie sobie śmigał mały z gołymi girkami :-D

Mi jednak troszeczkę podkrwawia ta rana a w sumie samo zakończenie szwu. W poniedziałek idę do przychodni z wynikami morfologii małego więc podejdę do poradni K-moja położna powinna być do południa. Niech no tam zerknie co i jak. Będę spokojniejsza bo wizyta u ginki dopiero za dwa tygodnie. Na samą myśl, że coś się tam źle goi i będą coś naprawiać robi mi się słabo :-( moją mamę szyli dwa tygodnie po porodzie bo jej się wszystko rozeszło i ropiało strasznie. Leżała w szpitalu kilka dni.
 
reklama
Hmm ciekawe czemu. Mam nadzieję że wszystko u Gatto ok.

A ja tortu nie skończyłam. Wyobraźcie sobie, że robiłam go do tej pory :baffled: cały czas! Plecy mnie już tak napier*alają że wyrobić nie mogę, jutro wstaję o 5 i mam nadzieję że zdążę. Jak nałożyłam górny biszkopt, wszystko zaczęło się rozjeżdżać - myślałam że się popłaczę. Wstawiłam do garażu ciacho (tam trochę chłodniej jest) i poszłam się kimnąć na godzinkę bo juz nie dawałam rady. Pomogło - jak się obudziłam, ogarnęłam temat. Obecnie, torcik już przypomina samochód, jest posmarowany masą "klejącą", ale resztę będę robić od rana. Pstrykałam zdjęcia po kolei jak robiłam bo M się śmiał że mi potem nikt nie uwierzy że to ja sama :-D. Mam nadzieję że wyrobię się w czasie i jeszcze jutro się pochwalę torcikiem. Musi noc spędzić w garażu, mam nadzieję że mu się nic nie stanie :baffled:
A ja składam broń, Ninę niedawno położyliśmy i stąd idę prosto do łóżka. Dobranoc :*

Dziękuję Wam za miłe słowa, ale już na prawdę nic mi się nie chce.
 
Ewcik daj cynka jak te lody:-p

nie ma sprawy.. jakoś aż tak bardzo mnie w tej ciąży nie ciągnie do słodyczy, ale lodów mi się o dziwo zachciało.. choć nie ukrywam, takie Reddsa bym się z chęcią napiła, zawsze lubiłam to piwo, a ten nowy smak musi być świetny

emka dzięki za info, szkoda , bo Kitka tak się na dziś nastawiła
 
Danutaski &&&& za tort, alez sie omordujesz z nim...ale napewno bedzie pyszny i piekny tyle pracy i serca;-):tak:

Ja wlasnie popijam piwko Tyskie tak dla scislosci;-)musze sie zrelaksowac po calym tyg pracy:cool2:
 
zapominajko też lubię czarnego... ale teraz zadowalam się wyłącznie pszeniczną bavarią 0% :-D
Danutaski - jestem pod wrażeniem... jestem przekonana że uda się wszystko wykończyć na czas :-)
a z Gatto może się nie wyrobili - czasem jak wpadnie jakaś nagła cesarka, a jak nie pili to po co nocą mają ciąć... kciuków ciąg dalszy :-)&&&
 
Dzis 3 dzien ze skalpelem chodakowskiej co raz lepiej ida mi cwiczenia z niecierpliwoscia czekam na efekty trzymajcie kciuki aby moj zapal nie opadl:zawstydzona/y:

Halo halo pospaly sie Laski?????
 
Ostatnia edycja:
reklama
ja właśnie S puściłam na piwko, a niech ma coś od życia poza pracą i ciężarną w domu:P

sama siedzę i ślepię w monitor....

Elka ćwicz ćwicz, będziesz wskazówek udzielać jak już z Mychą będziemy mogły skikać:)

szkoda że Gatto jeszcze musi czekać.... ale jutro tuż tuż:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry