• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja uważam, że szefowa Ewcika to cierpi na syndrom ostrego niedorż.....a ;). Po prostu chłopa jej brak! Ewcik wynajmijcie jej jakiegoś na godzinkę czy dwie ;)!!!

Myszko już Małej dwa tygodnie nie widziałam a to będzie pierwszy raz w tej ciąży!!! Uważam że to wielki sukces że w międzyczasie nie pojechałam na ip! Kurcze, muszę tak jak Zapominajka nie dopuszczać myśli o porodzie przed 36 tc! A co do zakładu, to chyba byłby pierwszy w moim życiu który szczerze chciałabym przerąbać!!!! :)
 
reklama
Ja uważam, że szefowa Ewcika to cierpi na syndrom ostrego niedorż.....a ;). Po prostu chłopa jej brak! Ewcik wynajmijcie jej jakiegoś na godzinkę czy dwie ;)!!!

)

haha ona zamężna i rzekomo /może tylko pozornie/ z mężem silnie związana ;-) ja myślę, ze ona swoje problemy odreagowuje w pracy.. albo-jak powiedziałą moja mama-pewno jest mega wkur.. /tak mama nie powiedziała dokladnie :D/, że straci dobrego pracownika hehe
 
Wikama no bys przerznela jak nic:-D

Ewcik silnie zwiazana z mezem, czy mezowym kontem? Bo to roznica:-D no i pytanie czy on tez tak mysli;-)
Najczesciej krowa, ktora duzo ryczy to malo mleka daje...a ludzie uwielbiaja gre pozorow...za to za nic nie przyznaja sie do poniesionej porazki, zwlaszcza w zyciu osobistym.
 
myszka przyznać trzeba, że kobiety w ciąży mają problemy z koncentracją.. co może wpłynąć na zmniejszenie uwagi przy prowadzeniu auta /ja póki co prowadzę, bo nie mam innego wyjścia ;) /

a powiem Ci, że ja w domu zamiast mózgu mam kalafior, ale jak prowadzę to naprawdę jestem skoncentrowana :-) bardzo lubię jeździć, więc jak teraz siedze tylko jako pasażer to mnie skręca i tak do kilkanastu-kilkudziesięciu km sobie pozwalam, ale jakaś dłuższa trasa to musi prowadzić już ktoś inny...
 
Hej!
Ja właśnie wróciłam od endokrynologa. Muszę jeszcze jutro zrobić tf4 i jeszcze raz tsh. Tsh robiłam przed wizytą ale powiedział mi że te badania muszą być z jednego dnia, więc muszę zrobić jeszcze raz. Poza tym na usg wyszły jakieś guzki (największy 10 mm) i trzeba zrobić biobsję. Następną wizytę mam 27 marca i już się zaczynam bać.
 
Co do prowadzenia to też uważałam podobnie jak Myszka. I ciężko mi sie jeździło w I trymestrze, szczególnie na czczo do przychodni z miską na siedzeniu obok. Przyznam, że wtedy momentami ciężko było z koncentracją. Ale teraz jest dużo lepiej, czasami jak Lila podskakuje to zamiast koncentrować sie na drodze to wsłu****e sie w swoje ciało.ale wtedy jadę wolniej na bocznym pasie. W ciąży generalnie mniej ryzykuje, bo zdaje sobie sprawę z tego własnych ograniczeń i ryzyka. A lepiej czuje sie za kółkiem niż jako pasażer. Mniej mną trzęsie :):):)!!!! A od 8 miesiąca to chyba zrezygnuje z prowadzenia.
 
Dziewczyny przepraszam ze dopiero teraz sie odzywam.Ale dopiero wrocilismy do domku.Pojechalam do mojego gin bo ma dzisiaj przychodnie do 19 otwarta.Siedzialam prawie godzine na KTG bo chcieli zobaczyc czy to skurcze ale to nie skurcze.Pozniej musialam troche czekac bo niemialam dzisiaj wizyty,ale sie doczekalam.Mowie gin o tawrdym brzuchu i bolach w dole brzucha.Popatrzyl na Ktg i mowi skurcze to napewno niesa.Pozniej fotel szyjka nadal twarda i zamknieta ale jak narazie mala niezeszla do kanalu rodnego,glowka dosyc wysoko wiec narazie na porod to niewyglada.Ma prawie okolo 2900-3000g.Takze z mala wszystko super.Ale w razie czego zrobil jeszcze u mnie USG nerek i w prawej mam zastoj moczu i prawdopodobnie zapalenie pecherza moczowego,chociaz jak mnei tak uderzyl w nerke zeby zobaczyc czy boli czy cos to nic mnie nie boli,przy oddawaniu moczu tez nie wiec niewie dokladnie co to,ale w razie czego zrobia dokladnie badania.Wizyte mam za tydzien w srode,potem gin ma 2tyg urlopu przez swieta.Aha na tym posiewie wyszlo ze mam pare bakteri koli,czego mi przez tel niepowiedzieli,ale gin dokladnie dzisiaj jeszcze pod mikroskopem spwadzil i mowi ze dobrze wyglada.Mam duzo pic i niespac na tej prawej nerce.

Przepraszam ze tylko o mnie ale padam na pyszczek,bo pojechalismy przy okazji jeszcze pare spraw zalatwic.Jednak lazenie sprawia mi juz duza trudnosc
 
Ostatnia edycja:
Laski co wyście pomajstrowały z suwaczkami że one tak zasuwają, co? chwile mnie nie było a tu takie cyfry się pojawiają :szok:
tak w skrócie to walczę z niedokrwistością i nadpłytkowością u synka. Jutro znowu idziemy na pobranie krwi i za tydzień wizyta u hematologa. Mam nadzieję, że uda się znaleźć przyczynę.No i że pozwoli w końcu synka zaszczepić. A z dobrych wieści w sobotę jedziemy po autko :tak: jak Wojtuś pozwoli to jutro chociaż troszkę nadrobię. Aaa i ja byłam na przeglądzie podwozia i wszystko gites tylko coś mi ten szef ziarninuje i czasem podkrwawia-powiedziała, że jak mi będzie przeszkadzało to mam przyjść podwiązać. W sumie bym poszła ale łudzę się że się zagoi bo to jest w tym miejscu gdzie najbardziej bolało.
Dobrej nocki i jeśli któraś jutro wizytuje to &&&&&&
 
Martuś w takim razie kciuki za Wojtusia!!!

Dorcia ty nie dygaj - my tu za ciebie kciuki dzielnie 3mamy!!!

Karo - w takim razie jeszcze troszkę:) 3mam kciuki!

ściskam Was babolki moje, muszę jeszcze jeden temat szybko ogarnąć i spać - jutro wizyta o 10.
3majcie kciuki za mnie i Matyldę!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry