Cześć Dziewczyny,
Pozwólcie, że i ja dołączę do Was
Moja historia jest troszkę inna niż Wasza
Staraliśmy się o dziecko 2 lata 2 mies. 19.01.2013 miałam drugą inseminację. Po niej dostałam normalny okres więc myślałam że nie wyszła. Jednak od 11 dc dostałam drobnych plamień. Mój lekarz zlekceważył, twierdząc że to plamienia owulacyjne, a poza tym miałam sporą torbiel. Dostałam luteinę. Przyszedł kolejny okres ale dziwny - bez boleści i tylko 3 dni słabego plamienia. W pseudo 4 dc poszłam do innego gina zbadać torbiel, ale od niecałego tyg przed wizytą zaczęłam odczuwać drobne dolegliwości ciążowe, ale stwierdziłam że to niemożliwe, a poza tym i tak zaraz idę do lekarza więc nie robiłam bety hcg. U lekarza okazało się, że torbiel jeszcze urosła + lekarz po usg powiedział że aby wykluczyć ciążę pozamaciczną mam zrobić betę. Beta wyniosła prawie 25 tys. Na ponownym usg lekarz znalazł wysoko w jajowodzie ciążę (11 mm), w moim przypadku - na szczęście bez serduszka. Od razu trafiłam do szpitala... 11 marzec zabieg - niestety jajowodu nie udało się uratować.
Nie potrafię tego nikomu powiedzieć bo zaraz bym ryczała. Potrafię tylko napisać. Na szczęście jest to forum

Jednak w piątek mamy się spotkać z koleżankami - 3 mamuśki, jedna singielka i ja. Boje się tego spotkania bo nie potrafię słuchać opowieści o dzieciach...
2 dni po zabiegu dostałam obfity okres. Następny chyba będę miała na dniach więc jeszcze nie byłam na kontroli u lekarza... ale jeśli @ nie przyjdzie na dniach...? mam nadzieję, że jednak tak bo chyba powinnam skontrolować co i jak
Miłego dnia Wam życzę
