• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Cześć dziewczynki!

Dzisiaj wracamy do domku! Wiec idziemy zaraz na nasze ostatnie tutaj śniadanko, poźniej zapisałam córę na jej pierwszy wżyciu masaż (taki śmieszny zabieg dla dzieci, ktory w całości trwa 30 minut i polega na "masowaniu" plecków dziecka czekoladą :)), może moje urwisy pójdą jeszcze na basen, o 14 mamy obiad i wyjazd! Wszystko co dobre kiedyś sie kończy wiec i my wracamy do szarej rzeczywistości i wieczorkiem planuje pranie :)!

Nanu, Martocha dzisiaj odpoczywajcie!!!!

Nanu a Matylda to posłuszna jest, zobacz jak grzecznie w brzuniu siedzi!

Moja Lili ma właśnie jakaś mega czkawkę ... Hihi!

milego dnia :)
 
reklama
Nanu chyba organizm już się przyzwyczaja do wczesnego wstawania Wikama i jak tam w SPA? wypoczęłaś? a jakie zabiegi w ogóle można w ciąży?a ja tylko na chwilkę podczytałam na szybko i znikam chyba na cały dzień.. koło 13 mają wpaść teściowie z dalszą rodzinka i coś muszę przygotować, ale jakoś nie mam weny, bo coś brzuch protestuje od wczoraj, dlatego zapowiedziałam, że rarytasów nie robię hahaa w ogóle dzisiaj jestem starsza o kolejny rok :P i nie działają mi emotikonki :(
 
Iza 100 lat! 100 lat!!! Zdrówka i spełnienia wszystkich marzeń!!! :*
Co do spa to było super, ale tęskniłam już za swoim łóżeczkiem! A z zabiegow to miałam dwa nawilzajace z masazem na twarz, oparte na kosmetykach naturalnych i masaż stóp :)! Także zrelaksowalam sie nieziemsko! Ale problemem było leżenie na plecach bo malutka naciska mi na jakies nerwy i okropny ból taki w krzyżu i niżej czuje i oczywiście problem z oddychaniem!

Zapominajko biduleńka ta Twoja Matyldzia ... Może tez zacznij jej podawać jakies kropelki przed wieczornym karmieniem! Czasami Maluszkom pomagają termoforki kladzione na brzuszek... Mam nadzieje, że to tylko przejściowe i szybciotko przejdzie!

Suana co u Ciebie? Jak majówka?
 
Czesc kochchane,
przepraszam ze sie nie odzywałam ale duzo lezalam i spałam.
Bardzo martwiły mnie te bóle brzucha, kłucia i ciągnięcia i pojechałam do mojego ginka.
Okazało się że wszystko ok- dzidzia rośnie i więcej waży. Cieszę się że zdecydowałam się pojechać bo bardzo się martwiłam..nawet w dole brzucha ciągnęło i drętwiało..
Oczywiście jak tylko wyszłam z gabinetu wszystko minęło i teraz to zupełnie nic nie boli.
A! no i na 99% będzie DZIEWUCHA! Mój Ginek powiedział,że nawet 10 zł by nie postawił na chłopaka:-p.
Mała fikała koziołki i długo nie chciała pokazać co tam ma;-).

Ah! IZKA- 100 lat :)
 
Ostatnia edycja:
Martosia super wiadomości!!!! Dobrze, że pojechałaś! Stres jest nam teraz naj mniej potrzebny! No to teraz zaczniesz wpadniesz w szał cukierkowych ubranek!!! A byłaś na usg z mężem czy sama? Jak zareagował na wieść ze to córa??????
.......ale fajnie :)!
 
Dzięki:-) z M zawsze chodzę..on bardzo jest zaangażowany w temat ciąży. Bardzo się ucieszył na wieści:)
do mnie jeszcze jakoś to wszystko nie dociera..chyba za bardzo się jeszcze boję..
 
Martoocha super wiadomości! Bardzo się cieszę i gratuluje dziewczynki!!!

Ale super! Będziemy mieć kolejną forumowa krolewne!:) :D

Mnie znów na szydełko wzięło; )
Wczoraj skończyłam pierwszą poszewke na poduszkę a dzisiaj tworzę kolejną-pastelowa;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
hej kochane :-)

kilka dni mnie nie było, bo pogoda tak tragiczna, że nawet weny na pisanie nie miałam :confused2: ale dziś od rana słoneczko, więc do kościoła pójdziemy, potem z synkiem może na jakąś salę zabaw, a po obiedzie na lody :tak: i potem M na nockę idzie

mało nie wylądowaliśmy w szpitalu, bo mąż dostał takiej arytmii serca i wysokiego ciśnienia, że szok :szok: on ogólnie jest wysokociśnieniowcem, ale puls miał wyższy niż ja po fenku.. uspokoiło się po godzinie, ale zapowiedziałam mu, że jak tylko dzisiaj się powtórzy to gnamy na ratunkowy, a w tygodniu ma iść do lekarza..

o rany, ale się stresu najedliście-koniecznie niech M to zbada!!

Ja dziś chyba cały dzień przeleżę w łóżku...taka pogoda kiepska że szok..
A w ogóle to wczoraj się troszkę przeforsowałam przy sprzątaniu i nad pachwinami bardzo ciagnęło.. przestraszyłam się bardzo i nawet wzięłam nospę..potem już tylko leżałam i już dzisiaj jest lepiej..
Dziś czuję już bardzo delikatne ciagnięcio-szczypanie.. Maluszka posłuchałam, wiec też lepsze samopoczucie..
Myślę,że przez to że przez ostatnie 2 miesiące bardzo mało się ruszałam to musiałam mocno nadwęrężyć te więzadła.. tak czy siak głupio zrobiłam..ale poczulam przypływ energii i bardzo zachciało mi się sprzątać:zawstydzona/y:

kochana, Ty oszczędzaj się.. a takie ciągnięcia to normalne, też nieraz miałam wrażenie, że mi się spojenie łonowe rozchodzi..

w ogóle dzisiaj jestem starsza o kolejny rok :P i nie działają mi emotikonki :(

kochana, spóźnione, ale jak nabjardziej szczere życzonka urodzinowe :tak:

Czesc kochchane,
przepraszam ze sie nie odzywałam ale duzo lezalam i spałam.
Bardzo martwiły mnie te bóle brzucha, kłucia i ciągnięcia i pojechałam do mojego ginka.
Okazało się że wszystko ok- dzidzia rośnie i więcej waży. Cieszę się że zdecydowałam się pojechać bo bardzo się martwiłam..nawet w dole brzucha ciągnęło i drętwiało..
Oczywiście jak tylko wyszłam z gabinetu wszystko minęło i teraz to zupełnie nic nie boli.
A! no i na 99% będzie DZIEWUCHA! Mój Ginek powiedział,że nawet 10 zł by nie postawił na chłopaka:-p.
Mała fikała koziołki i długo nie chciała pokazać co tam ma;-).

Ah! IZKA- 100 lat :)


martuś gratuluję serdecznie:-D powiem Ci, że po cichu czułam, że u Ciebie córcia będzie, ale tu dziewczyny chłopaka obstawiały, to się nie wychylałam :-D wspaniałe wieści!!!


a ja od paru dni tak fajnie ruchy czułam, bo mała się chyba główką w dół ustawiła, bo kopała nad pępkiem-a od wczoraj wieczorem znowu po pęcherzu jeździ :sorry: mam nadzieję, ze się w końcu obróci głową w dół i już tak zostanie...

miłęgo dzionka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry