• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ewcik to od rana się wprawiasz :-) zmieniaj pieluchy, zmieniaj, bo już niedługo u swojej córci będziesz czuła zapach kupek :-)

Marcela noooo najważniejsze, że serducho posłuchane i bije jak dzwon!!

coś mam stresa przed dzisiejsza wizyta, tym bardziej, że musze dojechać sama ponad 50 km kurna :/ maż mnie dopiero później odbierze i razem do lekarza, bo wcześniej nie ma jak się urwać :/ noc średnio przespana, nie dość, że głupie sny to jeszcze męczą mnie w nocy dość bolesne napinania brzucha, przechodzą w bezbolesne dopiero ok 8-9 rano, a pozniej na nowo po poludniu.. ciekawe co ginek na to powie
 
reklama
Wikama nie wiem jak to się stało, że mi twoja wizyta uciekła. Super, że wszystko ok! Odliczasz już dni?

Marcela gratulację! Bardzo się cieszę, że wszystko u was w porządku.

Izka trzymam kciuki za wizytę! Nie powinnaś już sama tyle jeździć..ale jak mus to mus :/
 
Izka trzymam kciuki za wizytę! Nie powinnaś już sama tyle jeździć..ale jak mus to mus :/

samochodem jadem tylko jakies 7 km, pozniej przesiadam się w busika, bo autem ponad 50 km to się boje, że mnie coś po drodze złapie :-p później wracam już z mężem więc swoje autko odbiore sobie po drodze :) jakoś musze dać rade, oby tylko w tym busie nie telepało!
 
Hejka Kobitki!
Kurcze sorki za wczoraj! Wiecie miałam taki intensywny dzień, ze za dużo nie jadłam i wieczorem przed kolacją miałam takie mroczki przed oczami. Chciałam Wiki bób ugotować i jak chciałam spróbować to nie byłam w stanie zobaczyć ile mam bobów na lyżce! Jakaś masakra! Ale zjadłam, polezalam i było trochę lepiej! No a dzisiaj już jest super! Wszystko wróciło do normy, Lilka szaleje a ja znowu wszystko widzę :)!
Dziewczyny byłam wczoraj w szoku! Pojechałam do szpitala Św. Zofii w Warszawie na wizyte z anestezjologiem, no i przebadal mnie i ogólnie wizyta ok! Ale poźniej poszłam na ip żeby zrobili mi ktg i sprawdzili te wody! No i rownież wszystko super. Ktg od ręki a na konsultacje trochę musiałam poczekać, lecz poznałam panią która ma mieć cc już w poniedziałek i wymienialysmy sie emocjami i wrażeniami przed! No ale na badaniu, szczeka mi opadla bo wbiegła nagle pielęgniarka i zaczęła poważna wymianę zdań z lekarką: bo w szpitalu tym po dobudowie skrzydła padło zobowiązanie ze strony dyrekcji ze teraz już żadna pacjentka nie zostanie odeslana, ale mają 100 łóżek a pacjentek przyjętych było już 135! I planowane zabiegi wykonują i przyjmują pacjentki, ale niestety nawet niektóre ostre przypadki odrzucają. Wczoraj np nie przyjęli pani z blizniakami (tylko to tez dziwna sytuacja była, bo chyba przyjechała żeby zrobili jej cc, ale nie umawiała sie wcześniej a nic sie nie działo), ale np przyjęli panią w 28 tc z łożyskiem przodującym. Lekarka powiedziała mi śmiejąc sie ze jak wcześniej zacznę rodzic to polożą mnie za karę na korytarzu, a jak 3.07 przyjdę do szpitala to łóżeczko w sali będzie na mnie czekać! Takie realia! Opisałam Wam tą sytuacje, bo moze znacie osoby które chcą rodzic w tym szpitalu i warto żeby miały zaklepany termin przyjęcia bo moze byc różnie :/!

Marcela gratuluje!!!! Dzidziuś pięknie sie rozwija!

Ewik powodzenia z Maluszkiem ;)!

Iza kciuki za wizytę &&&&&&&&&&&!
 
izuś kciuki jak zawsze za wizytkę &&&&&&&&&&&&&

co do jazdy autem, to ja też już nie chcę jeździć, ale muszę :no: koncentracja strasznie kiepska, dzisiaj np jak odwoziłam Marcelka do żłoba, to w takiej małej uliczce /na szczęście prędkość 30km/ niemal nie wjechałam z gościem na czołówkę :zawstydzona/y: bo się zagapiłam... masakra jakaś..
 
Wikama ja chciałam rodzić w Św. Zofii, ale dostałam namiar od sąsiadki do super lekarza z Bielańskiego. A tam jest to, że jak masz prowadzącego lekarza, to przyjmą Cię na 100% do nich na poród. Także będę spokojna, że nikt mnie nie odeśle z kwitkiem. Jej, jeszcze chwilka, a mała będzie na świecie!!!! Trzymam kciuki, żebyś do 3 lipca wytrzymała :*
 
Ewcik bardzo uciążliwe są te Twoje dolegliwości?
Izka uważaj na siebie i w aucie i w busie :)

Wikama skoro jesteś zapisana do Św. Zofii, to nawet jeśli wcześniej coś zacznie się dziać, to sie nie martw. na pewno Cię przyjmą. Co innego jest z pacjentkami, które wczesniej nie chodziły do tego szpitala na badania, itp. A skoro Ty masz juz zaklepane łóżeczko, to spokojnie.
Ja akurat mam lekarza z tego szpitala, więc wiem, że w każdej chwili dzwonię i mnie przyjmują - tak było po poronieniu. Więc jak wszystko będzie teraz dobrze, to tam też urodzę.
 
Tak teraz dostac sie bez problemu do szpitala to koszmar chociaz mi sie udalo o dziwo bez problemu ,ale lezac widzialam co sie dzieje jesli chodzi o przyjecia.
Wikama: trzymam kciuki bys nie miala tego problemu.
Ewcik:uwazaj z ta jazda autem niestety nieraz nie ma wyboru i trzeba siasc za kierownice.
Boze jak ja zazdroszcze wam kiedy patrze na wasze suwaczki z tygodniami ciazy kiedy ja bede miala taki suwaczek...
 
Ostatnia edycja:
Hej babolki;)
W końcu mam chwilkę;) u nas wszystko dobrze, Matylda je coraz więcej, śpi też już lepiej; )
Wczoraj usg bioderek, wszystko super!
Mati już się do nas śmieje, widzi i reaguje. Coraz nam lepiej razem; )
Ja na diecie, , już okres. Za kilka dni zacznę ćwiczyć. Na wadze 1kg mniej niż przed ciążą; )
Wczoraj zakupiłam buty na poprawiny, jutro zamawiam sukienkę na ślub, powoli dopinamy wszystko.
Za 2 tyg jedziemy do moich rodziców na tydzień. Odpoczniemy sobie:)
Oby tylko pogoda dopisała; )
Przepraszam że piszę tylko o sobie. Nawet jak mnie tu nie ma to myślami jestem z wami:)
3mam kciuki za staraczki i za dzieciaczki w brzuszkach;) mocno! Mocno!
 
reklama
Anula niebawem, niebawem! Cierpliwości! Pamietam jakby to było wczoraj, jak leżałam w szpitalu 22.06 w zeszłym roku i szukałam pocieszenia i odpowiedzi na moje miliony pytań, które pojawiły mi sie w głowie po stracie! I znalazłam ten wątek! Najpierw tylko czytałam i dobre wiadomości pojawiające sie na forum pozwoliły mi wierzyć, ze i mi sie uda! Swoje wyplakalam , musiałam tez odreagowac! Ale informacje o cudach zdarzających sie na wątku wciąż podnosimy mnie na duchu! Aż po trzech miesiącach dostałam zielone światło! I w tym pierwszym cyklu od razu nam sie udało! Tak naprawde ten sukces był dopiero początkiem walki o Nasze Maleństwo! Ale cały czas bardzo uważając na każdy swój krok wierzyłal! Natomiast gdy dopadała mnie złe wieści to bardzo pomogły mi dziewczyny! Cały czas mnie motywowaly, gdy pojawiały sie czarne chmury nad glowaą to opieprzały równo! Za każdym razem starawalam na nogach! I zobacz moja córeczka urodzi sie dwa tygodnie po rocznicy odejścia mojego Aniołka! Chcem Ci tylko jedno jeszcze napisać, moja Ciocia, która nie zawsze wiedziała mi co powiedzieć raz jeden naprawde zablysla mówiąc, ze nie możemy patrzec na swiat z negatywnym nastawieniem, przecież jakbyśmy do innych aspektów życia tak podchodziły to nigdy żadna nic by nie osiągnęła! Strata Maluszka to okropne przeżycie, ale zawsze jak coś złego w życiu człowieka spotyka to trzeba sie podnieść i starać sie zmierzyć z przeciwnosciami mając w głowie myśl, ze teraz sie uda! :)

Marcela ja sie nie boje, ze mnie nie przyjmą! Mają już moją kartę przyjęcia do szpitala na ip i nawet jakby teraz mnie dopadło to wiem, ze mnie wezmą! Ale przeraziła mnie ogólna sytuacja braku miejsc! Pamiętam jak miesiac/dwa temu byłam na ip to były naprawde luzy! A teraz takie obłożenie na maxa! Jednak zawsze wcześniej trzeba sie zastanowić gdzie sie chce rodzic i należy dowiedzieć sie co można zrobic żeby to miejsce w szpitalu mieć zaklepane! Ja tez mam lekarke z tego szpitala, także myśle ze nawet jakby nie cc to i tak chyba bym tam rodziła. A u Was napewno wszystko będzie dobrze!!!! I nawet nie myśl, ze będzie inaczej!

Izuniu uważaj na siebie i od razu po wizycie daj znać!

Dziewczyny podziwiam, ze prowadzicie auta! Ja teraz jak tylko sie zdenerwuje dostaje skurcze, za kierownicą to bym chyba nerwowo sie wykonczyła!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry