Anula niebawem, niebawem! Cierpliwości! Pamietam jakby to było wczoraj, jak leżałam w szpitalu 22.06 w zeszłym roku i szukałam pocieszenia i odpowiedzi na moje miliony pytań, które pojawiły mi sie w głowie po stracie! I znalazłam ten wątek! Najpierw tylko czytałam i dobre wiadomości pojawiające sie na forum pozwoliły mi wierzyć, ze i mi sie uda! Swoje wyplakalam , musiałam tez odreagowac! Ale informacje o cudach zdarzających sie na wątku wciąż podnosimy mnie na duchu! Aż po trzech miesiącach dostałam zielone światło! I w tym pierwszym cyklu od razu nam sie udało! Tak naprawde ten sukces był dopiero początkiem walki o Nasze Maleństwo! Ale cały czas bardzo uważając na każdy swój krok wierzyłal! Natomiast gdy dopadała mnie złe wieści to bardzo pomogły mi dziewczyny! Cały czas mnie motywowaly, gdy pojawiały sie czarne chmury nad glowaą to opieprzały równo! Za każdym razem starawalam na nogach! I zobacz moja córeczka urodzi sie dwa tygodnie po rocznicy odejścia mojego Aniołka! Chcem Ci tylko jedno jeszcze napisać, moja Ciocia, która nie zawsze wiedziała mi co powiedzieć raz jeden naprawde zablysla mówiąc, ze nie możemy patrzec na swiat z negatywnym nastawieniem, przecież jakbyśmy do innych aspektów życia tak podchodziły to nigdy żadna nic by nie osiągnęła! Strata Maluszka to okropne przeżycie, ale zawsze jak coś złego w życiu człowieka spotyka to trzeba sie podnieść i starać sie zmierzyć z przeciwnosciami mając w głowie myśl, ze teraz sie uda!
Marcela ja sie nie boje, ze mnie nie przyjmą! Mają już moją kartę przyjęcia do szpitala na ip i nawet jakby teraz mnie dopadło to wiem, ze mnie wezmą! Ale przeraziła mnie ogólna sytuacja braku miejsc! Pamiętam jak miesiac/dwa temu byłam na ip to były naprawde luzy! A teraz takie obłożenie na maxa! Jednak zawsze wcześniej trzeba sie zastanowić gdzie sie chce rodzic i należy dowiedzieć sie co można zrobic żeby to miejsce w szpitalu mieć zaklepane! Ja tez mam lekarke z tego szpitala, także myśle ze nawet jakby nie cc to i tak chyba bym tam rodziła. A u Was napewno wszystko będzie dobrze!!!! I nawet nie myśl, ze będzie inaczej!
Izuniu uważaj na siebie i od razu po wizycie daj znać!
Dziewczyny podziwiam, ze prowadzicie auta! Ja teraz jak tylko sie zdenerwuje dostaje skurcze, za kierownicą to bym chyba nerwowo sie wykonczyła!