• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Kicia ja nigdy nie zostawiam malego choc my mamy wiekszy stacjonarny przewijak. On jest strasznie ruchliwy i juz z wozka tez probuje wypelzac ;-)
Gdy musze odejsc na chwile wkladam do lozeczka, najwyzej zasiura wsio ;-) ale przy tych upalach to schnie wszystko od reki max 30 min i juz suche jak pieprz :-D mam zbyt wolno pioraca pralke chyba :-D

u nas teraz jest 35,1°... maly wlasnie zrobil polowe trzeciej flachy picia;-) i nawija do zabawek bryyyy i aluu :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Myszko no nie, ja tez jej samej nie zostawiam, ale na przyklad jak chce zawinac pampersa (z kupa, bo z siku rzucam i tyle) to ona sie tak wygina i przegina, ciagnie za miski karuzeli, ze sie po prostu boje, ze w sekundzie mi sie przekreci (nawet przy mnie) i mi spadnie.
 
a nie lepiej Ci byloby juz w lozeczku ja przewijac? ja czesto nad ranem tak robie ;-) Podcieram pupcie tym pampkiem co zdejmuje, podwijam mu tak, ze wewnetrzne strony sie stykaja i lezy jeszcze pol brudnym pupalem na zewnetrznej stronie i wtedy chusteczkami koncze czyszczenie pupy ;-) wszystko zwijam i zakladam nowego... on dalej lezy w lozeczku a ja wynosze pampka i robie flache ;-)
Nie mam zaufania do tych lozeczkowych przewijakow, przy Tomku nie mialam wcale i tez sie odchowal;-) ale raz zrobilam blad zostawiajac go na wersalce (rozlozonej pod sama sciana) i poszlam na szybkie siusiu... wchodzac do pokoju widzialam tylko jak leci glowa w dol... dobrze, ze mialam madrzejszego psa ode mnie i asekurowala go cialem. Na szczescie nic sie nie stalo, ale nauczka zostala.
 
Izka i Ewcik gratulacje!!!!

Ja padam od upału.Do tego mój wykres jest więcej niż dziwny.Sama nie wiem na jakim etapie jestem.Jak się teraz nie uda to chyb zrobimy krótka przerwę na "serwisowanie".

Miłego,chłodnego wieczoru.
 
U mnie dziewczynki dzis lekki horror od rana....
wstalam do pracy i patrze w lazience i brazowa plamka z mazia,
Podjechalam do pracy i zadzwonilam do szefowej, ze jestem struta i jade do domu( ona jeszcze nic nie wie) i szybko zadzwonilam i poprosilam o przeniesienie usg na dzisiaj
no normalnie juz pewna, ze znowu po wszystkim wchodze i klade sie na lezance....

lekarka zapala usg....i mowi o! widze maluszka i seduszko juz tez widze, ze dosc szybko pracuje i pyta sie mnie czy chce zobaczyc????
Pomierzyla wszystko , powiedziala, ze wszystko pozamykane, zadnego krwawienia i nic podejrzanego nie widzi-maluszek odpowiada 6.6 dni, serducho 133 i zadnych plynow tam nie widzi i mowi, zeby byc pozytywnie nastawionym:happy:

jeszcze polecialam do GP, powiedzial, ze wszystko wyglada ok i miejmy nadzieje, ze bedzie dobrze, ani mnie nie zbadal, ani nic, powiedzial, ze nic nie przepisuje...bo moze zaszkodzic... bo juz nie plamie i wszystko na razie wygada dobrze, wiec tylko ta maja aspiryne( acard) mam brac i dal mi tylko zwolnienie na razie do srody a w srode mam wizyte specjalisty, wiec zobaczymy....
na razie nic poza dwoma brazowymi plamkami nie ma...
tak sie boje......widzialam ta moja 1cm kruszynke- modcie sie prosze za mnie i 3 majcie mocno kciuki, zeby wszystko bylo dobrze....
 
Martuś wizyta dobrze, jak zawsze :) Zosia ma się dobrze, waży 390g,serducho bije jak dzwon :) My już kupiliśmy wózek.

Ozila będzie dobrze, najważniejsze, że miałaś usg i sprawdzili Ci wszystko. Odpoczywaj, leż dużo i weź nospę + magnez. Staraj się nie denerwować, bo to szkodzi tej centymetrowej fasolce :*
 
ewikewik dzięki ;))
Ozila cudownie, aż mi się łezka w oku zakręciła musi być dobrze!!!!trzymam kciuki

Ja dziś idę na weselisko przyjaciółki i mam dylemat moralny z alkoholem hehehhe pić czy nie pić oto jest pytanie bo jak sie okaże że coś jest to potem sobie do końca swoich dni nie wybaczę głupoty....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry